Zaskakujące informacje ws. Michniewicza i Legii. „Widziałem, jak budowana jest ta drużyna”

Zaskakujące informacje ws. Michniewicza i Legii. „Widziałem, jak budowana jest ta drużyna”

Czesław Michniewicz
Czesław Michniewicz Źródło: Newspix.pl / Marcin Szymczyk/ FOTOPYK
Przed meczem Legii Warszawa z Leicester City opublikowano wywiad z Dariuszem Mioduskim, w którym prezes i właściciel stołecznego klubu wprost przyznał, że przekazywał swoje sugestie Czesławowi Michniewiczowi. Swego rodzaju odpowiedzią na te słowa jest wypowiedź agenta trenera, który zdradził, że już kilka miesięcy temu doradzał Michniewiczowi odejście z klubu.

W wywiadzie opublikowanym na legia.com Dariusz Mioduski przyznał, że chce zatrudnić Marka Papszuna na stanowisku nowego trenera klubu. – Mam przekonanie, że charyzma, wiedza, doświadczenie trenera Papszuna, bardzo pozytywnie połączą się z filozofią klubu – ocenił.

Dariusz Mioduski o Legii i zmianach trenerów

Prezes i właściciel Legii przyznał, że w ostatnich latach dokonywano częstych zmian na pozycji szkoleniowca klubu. – Można stwierdzić, że potencjalnym błędem, który biorę na klatę, było zatrudnianie trenerów przede wszystkim pod wynik, pod presją czasu, pod presją mediów i różnego typu ekspertów – kontynuował. – I choć zatrudniani trenerzy gwarantowali nam krótkotrwały sukces, w dłuższej perspektywie drużyna się nie rozwijała. I tak też było przy trenerze Michniewiczu, który miał przecież odpowiedni warsztat i doświadczenie – dodawał.

Mioduski stwierdził także, że przekazywał swoje uwagi i sugestie Michniewiczowi, ponieważ wszyscy w klubie wiedzieli, że „nie idą we właściwym kierunku”. – Sam trener przyznawał, że dostał bardzo dużo czasu na wyjście z kryzysu, ale to nie przynosiło efektu – zaznaczył.

Czesław Michniewicz mógł odejść z Legii wcześniej?

Również w czwartkowy wieczór, przed meczem Legii z Leicester City, w sieci pojawił się wywiad z Mariuszem Piekarskim, czyli agentem Michniewicza. – Czesiu czuł się bardzo dobrze. Wiedział, że to największy klub w Polsce, że w ostatnich latach osiąga największe sukcesy, miał świetny kontakt z zawodnikami, więc można powiedzieć, że praca w Legii był dla niego spełnieniem marzeń. Ale ja widziałem, co się dzieje – zdradził w rozmowie ze Sport.pl.

Piekarski przyznał, że już latem doradzał Michniewiczowi, by ten po awansie do Ligi Europy podał się do dymisji. – Widziałem, jak budowana jest ta drużyna. Trener chciał stawiać na piłkarzy mobilnych, a takich nie dostał. No ale ktoś tych piłkarzy znalazł, sprowadził i ktoś im płaci – dodał.

Czytaj też:
Kibice Legii wdali się w przepychanki z policją. Klub może mieć przez to problemy

Źródło: Sport.pl, legia.com