Jagiellonia Białystok rozwiązała kontrakt z piłkarzem. Kiedyś robił furorę w Ekstraklasie

Jagiellonia Białystok rozwiązała kontrakt z piłkarzem. Kiedyś robił furorę w Ekstraklasie

Dani Quintana
Dani Quintana / Źródło: Newspix.pl / Kamil Swirydowicz/ Cyfrasport
Jeszcze osiem lat temu Dani Quintana robił furorę na boiskach Ekstraklasy. Hiszpan później ponownie związał się z Jagiellonią Białystok, ale nie udało mu się wrócić do dawnej dyspozycji. Teraz pożegnał się z klubem, o czym poinformowano w oficjalnym komunikacie.

O tym, że kontrakt z Danim Quintaną został rozwiązany, Jagiellonia Białystok poinformowała w oficjalnym komunikacie. „Z pewnością żadna ze stron nie jest zadowolona z kierunku, w jakim potoczyły się wydarzenia. Dani długo zmagał się z kontuzją, która uniemożliwiała mu udział w treningach, a co za tym idzie również powrót do pełnej formy. W efekcie zagrał w zaledwie trzech meczach, co nie było zadowalające zarówno dla sztabu, jak i piłkarza” - czytamy w oświadczeniu.

Klub zwrócił się też bezpośrednio do swojego byłego już zawodnika. „Dani, dziękujemy za grę w Jadze i życzymy powodzenia w dalszej karierze” - przekazano.

Ekstraklasa. Dani Quintana kończy przygodę z Jagiellonią

Quintana swoją karierę zawodniczą zaczynał na hiszpańskich boiskach, gdzie grał w trzecio- i czwartoligowych klubach. Na początku 2013 roku podpisał kontrakt z Jagiellonią Białystok i przez 1,5 roku bardzo dobrze spisywał się w klubie z Podlasia. Hiszpański pomocnik w 64 spotkaniach zdobył 23 bramki i popisał się 20 asystami, a jego występy często były wysoko oceniane.

Po odejściu z Jagielloni 34-letni dzisiaj zawodnik podpisał umowę z występującym w lidze saudyjskiej Al-Ahli. Tam jednak nie udało mu się wywalczyć miejsca w pierwszym składzie, przez co Hiszpan musiał ponownie poszukać nowego klubu. Quintana ostatecznie związał się z azerskim Qarabag Agdam, gdzie spędził cztery lata. Ostatnim przystankiem w jego karierze przed ponownym dołączeniem do Jagiellonii był Chengdu Better City.

Czytaj też:
Grosicki skomentował decyzje podejmowane przez Sousę. „Mogę mu się przypomnieć”

 0

Czytaj także