Barcelona pokonana na Camp Nou. Gol w końcówce pogrążył Dumę Katalonii

Barcelona pokonana na Camp Nou. Gol w końcówce pogrążył Dumę Katalonii

William Jose i Clement Lenglet
William Jose i Clement Lenglet / Źródło: Newspix.pl / PRESSINPHOTO
Ostatnie mecze FC Barcelony wskazywały na to, że Duma Katalonii powoli wraca do dobrej dyspozycji. Ekipa z Camp Nou musiała jednak uznać wyższość Realu Betis, który w sobotnie popołudnie udowodnił, że jego wysokie miejsce w tabeli La Liga nie jest przypadkowe.

W sobotnie popołudnie na Camp Nou zmierzyły się zespoły będące bezpośrednimi sąsiadami w tabeli La Liga. Real Betis miał cztery punkty przewagi nad FC Barceloną, która wygrała dwa ostatnie spotkania na krajowym podwórku, systematycznie poprawiając swoją pozycję w stawce.

Coutinho aktywny, ale Barcelona bez bramek

Pierwsza połowa spotkania raczej zawiodła kibiców spodziewających się wyrównanego i emocjonującego widowiska. Dobrą sytuację w 11. minucie miał Coutinho, jednak jego strzał z kilku metrów obronił Rui Silva.

Były gwiazdor FC Liverpoolu był bardzo aktywny, a jego zespół stopniowo przejmował inicjatywę. Tuż przed przerwą groźną sytuację wykreowali jednak goście. W doliczonym czasie gry Alex Moreno przymierzył z kilkunastu metrów, ale Marc-Andre ter Stegen zdołał uchronić Dumę Katalonii przed stratą bramki.

La Liga. FC Barcelona bezradna

Po zmianie stron blisko objęcia prowadzenia byli goście. W 52. minucie Juanmi dostał dobre podanie i umieścił piłkę w siatce, ale znajdował się na pozycji spalonej, przez co sędzia nie uznał gola. O dużym szczęściu może mówić szczególnie ter Stegen, który popełnił fatalny błąd przy wyjściu z bramki i łatwo dał się pokonać graczowi Realu.

W ekipie gospodarzy swoich szans szukał Ousmane Dembele, który w 62. minucie minimalnie niecelnie spudłował z dystansu. Kilka minut później Francuz podjął kolejną próbę pokonania Silvy, ale piłka po jego strzale minęła słupek bramki gości.

Real Betis zaskoczył Dumę Katalonii

Wydawało się, że kwestia bramki dla gospodarzy jest kwestią czasu. Ich marzenia o objęciu prowadzenia prysły jednak w 79. minucie. Sergio Canales pociągnął akcję Realu i wpadł w pole karne, ograł defensorów, wyłożył piłkę do Cristiana Tello, który odegrał do Juanmiego. Ten nie miał problemu z pokonaniem ter Stegena i otworzył wynik spotkania.

Mimo prób gospodarzy, nie udało im się doprowadzić do wyrównania. Tym samym Real Betis wygrał 1:0, dzięki czemu awansował na trzecie miejsce w tabeli. Przed nami jednak jeszcze kolejne spotkania rundy La Liga, przez co pozycja pogromców Barcelony może ulec zmianie. Duma Katalonii zajmuje z kolei siódme miejsce.

Czytaj też:
Pogoń Szczecin nie schodzi ze zwycięskiej ścieżki. Dobry występ Grosickiego i Kozłowskiego

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także