Roberta Lewandowskiego zapytano o łzy po strzelonej bramce. Wymowne słowa napastnika

Roberta Lewandowskiego zapytano o łzy po strzelonej bramce. Wymowne słowa napastnika

Robert Lewandowski
Robert Lewandowski Źródło: PAP/EPA / Ronald Wittek
Jednym z bohaterów meczu Polski z Arabią Saudyjską został Robert Lewandowski, który najpierw asystował przy bramce Piotra Zielińskiego, a następnie sam wpisał się na listę strzelców. Napastnik FC Barcelony emocjonalnie zareagował na swojego gola, o co zapytano go podczas konferencji prasowej.

Reprezentacja Polski wygrała 2:0 z Arabią Saudyjską i zachowuje szanse na awans do fazy pucharowej mistrzostw świata w Katarze. Wynik spotkania otworzył Piotr Zieliński, który wykorzystał podanie Roberta Lewandowskiego, a prowadzenie Biało-Czerwonych w końcówce starcia podwyższył sam kapitan kadry.

Robert Lewandowski: To nie była ulga

Po końcowym gwizdku sędziego media obiegły zdjęcia wyraźnie wzruszonego , który emocjonalnie zareagował na strzeloną bramkę i miał łzy w oczach. – To nie była ulga, to raczej spełnienie marzeń – zdradził po meczu, gdy zapytano go o to, co czuł po trafieniu do siatki.

Wiadomo, że zawsze drużyna na pierwszym miejscu, ale z tyłu głowy jest parę procent własnych ambicji, by jako zawodnik zaznaczyć swoją obecność strzeleniem bramki. Zaliczenie asysty nie zaspokaja głodu, nawet jeśli jest po niej zadowolenie – dodał.

Robert Lewandowski o łzach po bramce

Snajpera FC Barcelony zapytano także o to, czy po raz pierwszy w karierze seniorskiej wzruszył się po strzeleniu bramki. – Nie wiem. Musiałbym głęboko wrócić się wspomnieniami. Ale wzruszyłem się mocno, choć nie tylko po golu – zdradził cytowany przez goal.pl. Jak dodał, od pierwszego gwizdka sędziego towarzyszyła mu myśl, że jest „jakoś inaczej”, właśnie pod kątem emocjonalnym.

Gdybym miał powiedzieć, co teraz czuję, to radość i spełnienie. Traktuję dzisiejsze wydarzenie trochę jak podsumowanie mojej kariery. Że już nie tylko zagrałem na mundialu, ale też strzeliłem na nim bramkę – zaznaczył.

Podopieczni Czesława Michniewicza już w środę 30 listopada zagrają z Argentyną, a remis lub wygrana da im awans do fazy pucharowej . Ewentualna porażka będzie oznaczała, że Biało-Czerwoni będą musieli liczyć na korzystne rozstrzygnięcia w meczu Meksyku z Arabią Saudyjską. Jak zapowiedział Lewandowski, w tym meczu będą chcieli zachować balans między defensywą a ofensywą. – Musimy próbować atakować – stwierdził.

Czytaj też:
Co musi się stać, żeby Polska wyszła z grupy na mundialu? Scenariusze awansu
Czytaj też:
Kiwior ocenił kontrowersyjną decyzję w meczu Polska – Arabia Saudyjska. Obrońca nie ma złudzeń

Źródło: goal.pl
 0

Czytaj także