Reprezentant Polski odniósł się do „afery premiowej”. „Zrobiono z nas chciwców”

Reprezentant Polski odniósł się do „afery premiowej”. „Zrobiono z nas chciwców”

Reprezentacja Polski
Reprezentacja Polski Źródło: PAP/EPA / Ali Haider
Po przegranym meczu z Francją media w Polsce zdominował temat premii, jakie podopieczni Czesława Michniewicza mieli otrzymać za awans do 1/8 finału mistrzostw świata. I chociaż żaden z reprezentantów nie zabrał publicznie głosu, to kilku z nich anonimowo postanowiło wyrazić swoje rozgoryczenie. Jak podaje Polsat Sport, kadrowicze są „zaskoczeni i załamani” falą krytyki, jaka spadła na nich w związku z medialnymi doniesieniami.

Reprezentacja Polski podczas mundialu w Katarze awansowała do 1/8 finału, gdzie następnie uległa Francuzom. Po przegranym meczu więcej niż o postawie Biało-Czerwonych mówiło się o rzekomych premiach, jakie piłkarze mieli otrzymać od rządu. Mowa była nawet o kwocie rzędu 30 mln zł, którą mieli podzielić między siebie zawodnicy oraz członkowie sztabu szkoleniowego. Ostatecznie temat premii uciął Mateusz Morawiecki, który we wtorek 6 grudnia poinformował, że taki bonus nie zostanie przekazany reprezentacji.

Afera premiowa. Reprezentanci Polski „zaskoczeni”

Na piłkarzy oraz Czesława Michniewicza już wcześniej spadła fala krytyki, a dziennikarze i kibice argumentowali, że wspomniana premia jest za wysoka. Co więcej, kadrowicze i tak otrzymają pieniądze z kwoty wypłaconej przez FIFA, która w ten sposób nagradza reprezentacje, które wywalczyły awans do danego etapu mistrzostw świata. W świetle tych informacji dodatkowa premia dla piłkarzy, którzy w Katarze nie zachwycili prezentowanym przez siebie stylem, została uznana za nieadekwatną. Jeszcze mocniej krytykowano fakt, że w trakcie turnieju kadrowicze rozmawiali na temat ewentualnej premii, chociaż wciąż mieli do rozegrania mecz 1/8 finału.

po meczu z Francją udali się na wakacje i żaden z nich nie zabrał publicznie głosu w sprawie „afery premiowej”. Cezary Kowalski z Polsatu Sport dotarł jednak do kilku piłkarzy, którzy anonimowo przekazali, że są „zaskoczeni i załamani” falą krytyki, jaka spadła na nich po doniesieniach medialnych na temat premii.

Jeden z kadrowiczów przekonywał w rozmowie z dziennikarzem, że reprezentanci Polski do tematu ewentualnej premii mieli wrócić dopiero po mistrzostwach świata, o ile faktycznie przyznano by im premię. – Bo to wcale nie zostało zapowiedziane oficjalnie. Cała rozmowa trwała może pięć minut i miała miejsce dzień po meczu z Argentyną. Na tej podstawie zrobiono z nas nie wiem jakich chciwców, a przecież większość z nas nawet nie zabrała głosu w tej sprawie – stwierdził.

Czytaj też:
Zbigniew Boniek nie gryzł się w język ws. afery wokół kadry. „Zabrakło klasy”
Czytaj też:
Prezes PZPN zabrał głos ws. premii dla piłkarzy: To czyjaś wola, czyjś gest

Źródło: Polsat Sport
 1

Czytaj także