„On nie nadaje się do kadry!”. Ostre słowa o Polaku po meczu z Czechami

„On nie nadaje się do kadry!”. Ostre słowa o Polaku po meczu z Czechami

Reprezentacja Polski
Reprezentacja Polski Źródło: PAP / Leszek Szymański
Według Piotra Świerczewskiego jeden z piłkarzy, który wystąpił w meczu Czechy – Polska już więcej nie powinien wystąpić w naszej kadrze. Były pomocnik uważa, że kompletnie nie nadaje się na tak wysoki poziom.

Po meczu z Czechami na poszczególnych reprezentantów Polski spadła ogromna krytyka. Mocno oberwało się Robertowi Gumnemu, Jakubowi Kiwiorowi czy Sebastianowi Szymańskiemu. Teraz Piotr Świerczewski postanowił skrytykować jeszcze jednego zawodnika, a mianowicie Michała Karbownika. Były pomocnik twierdzi, że choć wychowanek Legii Warszawa z powodzeniem gra w 2. Bundeslidze, to do seniorskiej reprezentacji się nie nadaje.

Słaby występ Michała Karbownika w meczu Czechy – Polska

Przypomnijmy, Karbownik został powołany jako lewy obrońca, bo właśnie na tej pozycji występuje także w Fortunie Duesseldorf. Fernando Santos postawił na niego kosztem kilku innych graczy – uznał, że jest lepszy niż Arkadiusz Reca czy Tymoteusz Puchacz. Z kolei Bartosz Bereszyński nie mógł zagrać ze względu na uraz.

Faktycznie jednak 22-latek w spotkaniu z Czechami spisał się słabo. „Nic tak nie irytuje, jak niechlujność, a zawodnik Fortuny Duesseldorf był jej definicją. Niedokładnie podawał w newralgicznych strefach, popełniał techniczne błędy, a do tego przeciwnicy łatwo mu się urywali” – tak pisaliśmy o nim w artykule z ocenami dla wszystkich Biało-Czerwonych za ten mecz.

Michał Karbownik nie nadaje się do reprezentacji Polski?

Piotr Świerczewski idzie jednak jeszcze dalej w swojej opinii. – Boki? W ogóle nie istniały. Michał Karbownik? On się w ogóle nie nadaje do reprezentacji! Przynajmniej nie dzisiaj. Ani do walki, ani rozgrywania. Nic. Statystycznie, jak sobie patrzyłem, to on miał więcej strat, niż dobrych podań. Zrobił więcej dobrego dla przeciwnika niż dla nas – powiedział w rozmowie z portalem meczyki.pl.

Wydaje się jednak, że Fernando Santos nie skreśli młodego defensora tak szybko. Po pierwsze dlatego, iż uczynienie tego po zaledwie jednym słabym występie byłoby zbyt radykalne i bezmyślne. Po drugie, obecnie nie ma kim go zastąpić. Mógłby zrobić to Tymoteusz Puchacz powołany awaryjnie, aczkolwiek selekcjoner nie miał do niego przekonania. Zawodnik Panathinaikosu był jedynym, który nie zmieścił się w składzie na starcie z Czechami.

Czytaj też:
Marek Jóźwiak dla „Wprost”: Zapomnijmy o tym piłkarzu. Czesi nas zdemolowali
Czytaj też:
To najgorsze, co Fernando Santos mógłby teraz zrobić. Wnioski po meczu Czechy – Polska

Źródło: meczyki.pl