Bomba transferowa w PlusLidze stanie się faktem! Gwiazda zmienia klub

Bomba transferowa w PlusLidze stanie się faktem! Gwiazda zmienia klub

PGE Skra Bełchatów
PGE Skra Bełchatów Źródło: Newspix.pl / Paweł Piotrowski/400mm.pl
Od kilku dni w mediach pojawiają się informacje na temat transferów zawodników PlusLigi oraz przedłużania ich kontraktów. Tymczasem według najnowszych doniesień pewne są już przenosiny Mateusza Bieńka z PGE Skry Bełchatów. Środkowy ma odejść do zespołu występującego w Lidze Mistrzów.

Według najnowszych statystyk Mateusz Bieniek jest obecnie najlepszym środkowym PlusLigi, a jednocześnie jednym z najlepszych na świecie. Od dłuższego czasu 28-latek uznawany jest także za jedną z największych gwiazd reprezentacji Polski ostatnich lat. W swoim dorobku ma już mistrzostwo i wicemistrzostwo świata, a także dwa brązowe medale mistrzostw Europy oraz trzy krążki Ligi Narodów i dwa Pucharu Świata. Wszystko wskazuje na to, że wkrótce dojdzie do jego sensacyjnego transferu.

Mateusz Bieniek odejdzie z PGE Skry Bełchatów

Jako pierwszy o takim stanie rzeczy poinformował ekspert „Polsatu Sport” Jakub Bednaruk na kanale „Prawda Siatki”. Według jego informacji po zakończeniu trwającego sezonu PlusLigi Mateusz Bieniek skorzysta z klauzuli w kontrakcie i zdecyduje się na jego wykupienie. Jego następnym pracodawcą ma być Aluron CMC Warta Zawiercie.

– Bieniek wyląduje w Zawierciu. Uważam, że to jest hit transferowy przez duże „H”. Myślę, że jest to dobra decyzja. Zawiercie potrzebuje środka. Natomiast Bełchatów, tworząc taki zespół i prawdopodobnie ściągając też włoskiego trenera, nie będzie zespołem, który już teraz będzie się bił o medale – powiedział Bednaruk.

Najlepszy sezon w karierze Mateusza Bieńka

Środkowy PGE Skry Bełchatów przechodzi przez najlepsze momenty swojej kariery sportowej. Przewodzi w klasyfikacji zagrywających z 48 asami na koncie, a także plasuje się na czwartej pozycji w rankingu blokujących (54 punkty). Nie przekłada się to na formę jego kolegów z drużyny, przez co po 21. kolejce PlusLigi bełchatowianie zajmują dopiero 11. lokatę i nie wiadomo, czy zdołają zakwalifikować się do fazy play-off.

– Bieniek chce bić się o złoto, a w Zawierciu jest poukładany zespół, który gra już ze sobą. Taki środkowy to jest idealne rozwiązanie. Dobra decyzja klubu, ale kto by nie chciał mieć Bieńka... To jest gracz numer jeden na środku siatki, jeśli chodzi o wolnych zawodników, w takim sensie, że można go wykupić i mieć. Dla mnie jest on obecnie w trójce światowych środkowych – dodał Jakub Bednaruk.

Czytaj też:
Bratobójcze starcie w siatkarskiej LM. O ćwierćfinał zawalczą dwa polskie kluby
Czytaj też:
Poważne wzmocnienie ZAKSY. Gwiazda zostaje w klubie

Źródło: Prawda Siatki