ZAKSA w coraz trudniejszym położeniu. Warta Zawiercie była za mocna

ZAKSA w coraz trudniejszym położeniu. Warta Zawiercie była za mocna

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle Źródło: Newspix.pl / Miroslaw Szozda/400mm.pl
Faza zasadnicza PlusLigi powoli dobiega końca. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wciąż nie jest pewna awansu do play-offów. W przedostatniej kolejce Kędzierzynianie mierzyli się z Wartą Zawiercie.

Po 28. kolejkach wicemistrzowie Polski plasują się na 10 miejscu z dorobkiem 39 pkt. O miejsca 7-8 walczą za to wspomniana ZAKSA (dziesiąta w tabeli), PSG Stal Nysa (siódma), Indykpol AZS Olsztyn (ósmy), Skra Bełchatów (dziewiąta) i Barkom Każany Lwów (jedenasty).

ZAKSA w trudnej sytuacji przed końcem fazy zasadniczej

By myśleć o awansie do najlepszej ósemki, Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle musi wygrać dwa ostatnie mecze. Nie będzie to łatwe, patrząc przez pryzmat meczu ze Ślepskiem Malow Suwałki. Ponadto pierwsze starcie wicemistrzowie Polski rozegrają z Aluronem CMC Wartą Zawiercie, która walczy o pierwsze miejsce w tabeli oraz z Jastrzębskim Węglem – liderem PlusLigi. Sam Aleksander Śliwka, czyli kapitan Kędzierzynian podkreślał przed tym spotkaniem, że jego zespół ma nóż na gardle. – Jedyne co możemy zrobić, to kontrolować naszą grę i walczyć do końca – mówił.

Mecz rozpoczął się od minuty ciszy, upamiętniającej Władysława Pałaszewskiego – legendy wrocławskiej siatkówki. Chwilę po tej krótkiej ceremonii siatkarze obu drużyn wyszli na parkiet i rozpoczęli walkę. Do tego spotkania ZAKSA podchodziła po raz kolejny w tym sezonie w osłabieniu. Erik Shoji i Daniel Chitigoi rozchorowali się przed tą potyczką i nie mogli pomóc na boisku swoim kolegom. Z kolei do składu Warty wrócił Miguel Tavares, który musiał chwilę pauzować przez kontuzję.

ZAKSA nie miała większych szans z Wartą Zawiercie

Od początku to spotkanie było bardzo wyrównane. Minimalną przewagę (2:4) mieli Kędzierzynianie, którzy kapitalnie wykorzystywali Aleksandra Śliwkę czy Bartosza Bednorza z pipe. Jednak za każdym razem zawiercianie byli w stanie odrabiać straty, a nawet wyjść na prowadzenie (5:4). Karol Butryn był bezlitosny dla rywali, to głównie dzięki niemu Warta wyszła na prowadzenie 16:14. Ostatecznie pierwszy set zakończył się wynikiem 25:19.

W drugim secie Kędzierzynianie nie mieli zupełnie nic do powiedzenia. Od pierwszej piłki gospodarze wyszli na dwupunktowe prowadzenie, które sukcesywnie powiększali. Końcówka była pod całkowitą kontrolą podopiecznych Michała Winiarskiego, którzy na osiem akcji wygrali sześć i odskoczyli na siedem oczek – 22:15. Ta partia zakończyła się wynikiem 25:17.

Trzeci set był najbardziej wyrównany ze wszystkich. Dopiero w końcówce Aleksander Śliwka nie wykorzystał ważnej piłki przy wyniku 22:22. Akcję później Łaba popisał się kapitalnym atakiem. Dzięki temu zawiercianie mieli meczbola. Pierwszą piłkę zmarnował Mateusz Bieniek. Dwudziesty piąty punkt zdobył Bartosz Kwolek i zakończył to spotkanie wynikiem 25:23. ZAKSA ma teraz bardzo trudną sytuację, jeśli liczy na awans do fazy play-off.

Czytaj też:
Wzruszające pożegnanie Bartosza Kurka. Te słowa chwytają za serce
Czytaj też:
To sprowadza Wilfredo Leona do Polski. Siatkarz zdradził powód transferu do PlusLigi

Opracował:
Źródło: WPROST.pl