Demolka na tureckiej ziemi! Reprezentacja Polski rozbiła Francję

Demolka na tureckiej ziemi! Reprezentacja Polski rozbiła Francję

Reprezentantki Polski
Reprezentantki Polski Źródło:Newspix.pl
W drugim meczu Ligi Narodów reprezentacja Polski siatkarek znów wygrała bez straty seta. Biało-czerwone były zdecydowanie lepsze od Francuzek.

Przypomnijmy, że w bardzo dobrym stylu reprezentacja Polski siatkarek otworzyła tegoroczną Ligę Narodów, wygrywając we wtorek z Włoszkami 3:0. W piątek nadszedł czas na starcie z Francją, czyli ekipą, która jeszcze w poprzednim sezonie nie była w stawce ekip walczących w tych rozgrywkach. Faworytkami były Polki.

Agnieszka Korneluk show

Właściwie od samego początku spotkania biało-czerwone pokazywały wyższość nad przeciwniczkami. Co prawda pojawiały się błędy, ale to Francuzki miały większe problemy. Tak było choćby przy zagrywce Agnieszki Korneluk, która pozwoliła nam wyjść na trzypunktowe prowadzenie (7:4). Potem nasze zawodniczki powiększyły przewagę, ale gdy Trójkolorowe wywalczyły dwa punkty z rzędu i przegrywały 10:13. Wtedy o czas poprosił Stefano Lavarini.

Wdało się trochę rozluźnienia, bo nagle zrobiło się 13:14 i Francuzki miały piłkę na remis. Wtedy jednak blokiem punkt zdobyła Korneluk. Nasza środkowa grała genialnie, bo niedługo później znów zablokowała przeciwniczkę. Wtedy biało-czerwone prowadziły 18:13 i utrzymały tę różnicę punktową do samego końca seta, wygrywając go 25:20.

Druga partia rozpoczęła się od prowadzenia Polek wynikiem 3:0. Potem selekcjoner rywalek wziął czas, a u nas pojawiło się kilka błędów, co kosztowało nas utratę prowadzenia (3:4). Od czego jednak mamy Agnieszkę Korneluk. Głównie dzięki niej ponownie biało-czerwone nadawały ton rywalizacji. Później po dwóch autowych atakach Francuzek było już 9:5 dla naszego zespołu. Francuzki potrafiły zbliżyć się na punkt różnicy (14:13), bo skutecznie grały kiwkami, kilkukrotnie zaskakując podopieczne Lavariniego.

Od tamtego momentu na boisku w drugim secie istniała tylko reprezentacja Polski. Znów zachwycała Korneluk, bo przecież nie tylko blokowała przeciwniczki, ale także zdobywała punkty na zagrywce. Wciąż jej serwis sprawiał Francuzkom sporo problemów. Te natomiast dużo razy psuły zagrywki. Druga partia ostatecznie zakończyła się wysokim triumfem Polek (25:16).

Polska dopełniła formalności w trzecim secie

Trzecia partia rozpoczęła się zgodnie z planem – ponownie od prowadzenia Polek 3:0. Potem ta przewaga jeszcze bardziej się zwiększyła, bo było 8:1. To była istna demolka. Świetnie grał cały nasz zespół, a poza Korneluk można było też wyróżnić sprytnie atakującą Natalię Mędrzyk. Nic nie dawały przerwy, o które prosił trener Francuzek.

Później rywalki starały się już nie tracić więcej oczek, ale Polki pokazywały klasę w wielu aspektach. Kapitalną obronę zaprezentowały w akcji, po której prowadziły 15:8. Wówczas wszystko atakiem zakończyła Monika Gałkowska. Wszystko zmierzało w stronę pewnego zwycięstwa drużyny Stefano Lavariniego i tak też się stało. Trzeci set zakończył się wynikiem 25:17.

Czytaj też:
Polscy siatkarze utknęli. Niecodzienna sytuacja przed meczem
Czytaj też:
Polacy z falstartem w pierwszym sparingu. Michał Winiarski zgarnął wygraną

Opracował:
Źródło: WPROST.pl