Co Kubacki musi zrobić, by wygrać z Granerudem? Wyliczenia przed ostatnim konkursem TCS

Co Kubacki musi zrobić, by wygrać z Granerudem? Wyliczenia przed ostatnim konkursem TCS

Dawid Kubacki i Halvor Egner Granerud
Dawid Kubacki i Halvor Egner Granerud Źródło: PAP / Grzegorz Momot
Późnym popołudniem w piątek 6 stycznia poznamy triumfatora 71. Turnieju Czterech Skoczni. Mimo ponad 20-punktowej straty Dawid Kubacki wciąż ma szansę pokonać Halvora Egnera Graneruda. Co musi się stać, by Polak wyprzedził Norwega?

71. Turniej Czterech Skoczni zbliża się do końca. Już dziś, tj. w piątek 6 stycznia odbędzie się ostatni konkurs w Bischofshofen. Kibice wciąż wierzą, że Dawid Kubacki zdoła wyrwać Halvorowi Egnerowi Granerudowi Złotego Orła. W kwalifikacjach Norweg okazał się lepszy od Polaka tylko o 4,4 pkt co oznacza, że losy całych zawodów rozegrają się w końcówce.

Adam Małysz: Mamy asa w rękawie

Będzie to bardzo trudne, bo przed ostatnim konkursem Norweg ma aż 23,3 pkt przewagi nad Polakiem. Według legendarnego skoczka i prezesa Polskiego Związku Narciarskiego – Adama Małysza cuda się zdarzają. – Będzie trudno. Granerud ma też psychologiczną przewagę, może sobie pozwolić na drobny błąd i dalej zostanie mu sporo punktów w zapasie – stwierdził na antenie Eurosport, dodając, że nasi skoczkowie mają jednak „asa w rękawie”.

Mniej optymistyczny był inny przedstawiciel PZN – Rafał Kot, który uznał, że jeśli obaj skoczkowie będą skakać na swoim poziomie, to Kubacki nie wygra turnieju. – Ma pewne drugie miejsce – stwierdził, dodając, że nasz skoczek nie da rady odrobić ponad dwudziestu punktów.

– Matematyka jest nieubłagana. Dawid musiałby nadrobić ponad dziesięć metrów. To niemal niemożliwe – przyznał Kot.

Turniej Czterech Skoczni. Co Kubacki musi zrobić, by wygrać z Granerudem?

Wcześniej wspomnianym „asem w rękawie” jest fakt, iż Dawid Kubacki lubi skocznie w Bischofshofen i jest oficjalnym rekordzistą tego obiektu im. Paula Ausserleitnera, osiągając tutaj odległość 145 metrów.

Dziennikarze Eurosportu wyliczyli co musi się stać, by Kubacki zwyciężył. Jednym z warunków jest osiągnięta odległość. 23,3 pkt, to około 13 metrów odległości w skoku. Oznacza to, że gdyby Polak miałby łącznie tyle metrów przewagi nad Granerudem, to teoretycznie powinien zatriumfować, zakładając, że obaj skoczkowie będą skakali w tych samych warunkach.

Sztab może także spróbować obniżyć belkę, co dałoby mu dodatkowe 4,86 punktu. Wiąże się z tym pewne ryzyko, bo żeby te punkty były doliczone, skoczek musi uzyskać odległość 95 proc. wielkości skoczni, czyli w tym przypadku co najmniej 134.5 m. W skokach narciarskich ważny jest również styl, więc Dawid Kubacki musi zrobić wszystko, by skoczyć jak najdalej przy jak najlepszym lądowaniu, wtedy noty mogłyby premiować naszego zawodnika licząc, że rywalowi np. odjedzie narta przy lądowaniu.

Tylko raz zawodnik, który prowadził nie wygrał TCS

Dziennikarz serwisu skijumping.pl Adam Bucholz przytoczył również ciekawostkę, że tylko jeden raz w historii Turnieju Czterech Skoczni zdarzyło się, że zawodnik, który prowadził przed ostatnim konkursem, ostatecznie nie wygrał całych zawodów.

Yukio Kasaya, który z przewagą 50,4 pkt w TCS w sezonie 1971/1972 nie przystąpił do konkursu w Bischofshofen, stracił Złotego Orła na rzecz Fina Tauno Kaeyhkoe.

„23,3 punktu przewagi Graneruda nad Kubackim to 25. największa przewaga punktowa w historii lidera TCS przed ostatnim konkursem” – napisał.

twitterCzytaj też:
Granerud uderzył w Kubackiego. Norweg wywęszył spisek w Turnieju Czterech Skoczni
Czytaj też:
Stoch ocenił szanse Kubackiego na wygranie Turnieju Czterech Skoczni. Tak to podsumował

Źródło: WPROST.pl / Eurosport
 0

Czytaj także