Były mistrz Europy punktuje Mariusza Pudzianowskiego. Chodzi o walkę z Arturem Szpilką

Były mistrz Europy punktuje Mariusza Pudzianowskiego. Chodzi o walkę z Arturem Szpilką

Mariusz Pudzianowski
Mariusz Pudzianowski Źródło: Newspix.pl / Tomasz Kudala/PressFocus
Mariusz Pudzianowski został brutalnie znokautowany przez Artura Szpilkę na gali XTB KSW Colosseum II, która odbyła się na PGE Narodowym. Były mistrz Europy w podnoszeniu sztangi oraz zawodnik MMA Szymon Kołecki odniósł się do poziomu, jaki zaprezentował były strongman w walce z 34-latkiem. Nie obyło się bez ostrego komentarza.

Mariusz Pudzianowski w walce z Arturem Szpilką nie miał żadnych argumentów. Co prawda 46-latek dotrwał do drugiej rundy, jednak to przede wszystkim dlatego, że cała pierwsza została przez niego przeleżana na byłym pięściarzu. W drugiej były strongman popełnił błąd, który okazał się jego gwoździem do trumny w tej walce, a mianowicie poszedł na wymianę bokserską, co, jak wiadomo, jest atutem „Szpili”. I w ten sposób 34-latek znokautował „Pudziana”. Teraz głos na temat tego starcia zabierają zawodowcy.

Szymon Kołecki ostro komentuje walkę Mariusza Pudzianowskiego z Arturem Szpilką

Krytyka, jaka spadła na Mariusza Pudzianowskiego po walce z Arturem Szpilką jest poniekąd uzasadniona. 46-latek wyglądał, jakby nie miał żadnego pomysłu na ten pojedynek, co były bokser skrzętnie i skutecznie wykorzystał. Legenda podnoszenia ciężarów, Szymon Kołecki, który również ma przeszłość w MMA (bilans 10-2), w jednym z ostatnich wywiadów nie szczędził przykrych słów byłemu mistrzowi świata w zawodach strongmanów.

– Poza tym bieganiem o 5:30, to ja bym nie powiedział, że on 14 lat trenuje. Trenuje przed walkami, przyjeżdża. W większości pewnie robi to, co zdecyduje, że robi. Fakty pokazują, że nie umie wielu podstawowych rzeczy, które przy tej masie, zdrowiu, nadzwyczajnym w tym wieku, przy jego niezłej dynamice powinny mu dawać naprawdę ogromną przewagę. Nie umie tego zrobić i wykorzystać. Tą walką naraził się na śmieszność. Odpalił tę perkusję swoją w pierwszej rundzie, a potem po pierwszym ciosie padł, położył się, zasłonił i czekał, aż go sędzia uratuje – mówił złoty medalista z Pekinu w rozmowie na kanale YouTube „InTheCage”.

Szymon Kołecki: Na tym nie polega trenowanie

Mariusz Pudzianowski słynie m.in. z wczesnego wstawania na „poranne zaprawy”, jak sam to nazywa, jednak poza nimi, nie chwali się swoimi postępami w treningach sportów walki. Wszystko to sprawia, że efekty, a raczej ich brak, widoczne są po jego wejściu do klatki. Szymon Kołecki dostrzegł duże braki w formie „Pudziana”.

– Nie będę się nad nim już pastwił, bo nie o to chodzi. Uważam, że sportowo ma ogromny potencjał, tylko musi do niego dotrzeć, że wielu rzeczy się trzeba nauczyć i posłuchać mądrych trenerów i może walczyć jeszcze długo na dobrym poziomie. Przede wszystkim ma końskie zdrowie. Trenowanie nie polega na wstawaniu o 5:30 rano i bieganiu – dodawał.

twitterCzytaj też:
Mariusz Pudzianowski zabrał głos ws. przyszłości. Jego kibice nie będą zadowoleni
Czytaj też:
Szpilka komentuje zwycięstwo z Pudzianowskim: Znajdą się jakieś osły, co twierdzą, że to była „ustawka”

Źródło: Twitter