Roland Garros 2022. Zacięty bój Huberta Hurkacza w pierwszej rundzie. Rywal wysoko postawił poprzeczkę

Roland Garros 2022. Zacięty bój Huberta Hurkacza w pierwszej rundzie. Rywal wysoko postawił poprzeczkę

Hubert Hurkacz
Hubert Hurkacz Źródło: Newspix.pl / ABACA
Hubert Hurkacz w pierwszej rundzie turnieju Roland Garros mierzył się z Giulio Zeppierim, który zajmuje odległe miejsce w światowym rankingu. Polak był zdecydowanym faworytem tego starcia i nie pozostało mu nic innego, jak udowodnić klasę na korcie.

Chociaż Hubert Hurkacz poza półfinałem Wimbledonu nie ma na swoim koncie znaczących osiągnięć w turniejach wielkoszlemowych, to Polak i tak był zdecydowanym faworytem wtorkowego starcia z Giulio Zeppierim. Plasujący się na 216. miejscu w światowym rankingu Włoch w pierwszej partii wysoko jednak postawił poprzeczkę 25-latkowi i grał z nim jak równy z równym.

Roland Garros 2022. Hubert Hurkacz górą w pierwszym secie

Zeppieri wykorzystywał swoje podanie i często przejmował inicjatywę na korcie, dzięki czemu gra toczyła się gem za gem. Polak miał problem z przełamaniem rywala i wypracowaniem przewagi, która pozwoliłaby mu na spokojne rozegranie końcówki partii. Ostatecznie w jedenastym gemie Hurkacz doprowadził do przełamania (6:5), a następnie przy własnym serwisie przypieczętował zwycięstwo w secie (7:5).

French Open. Hubert Hurkacz grał coraz lepiej

Początek drugiego seta miał zgoła odmienny przebieg niż partia inaugurująca spotkanie. Polak już w pierwszym gemie przełamał Włocha, wykorzystując po drodze dobrą grę forhendem. Rozstawiony z numerem 12. zawodnik wykorzystał także własne podanie, dzięki czemu podwyższył prowadzenie na 2:0. Takie rozstrzygnięcia oznaczały, że Hurkaczowi wystarczyło wykorzystywać własny serwis, by przypieczętować zwycięstwo w drugiej partii.

Pochodzący z Wrocławia tenisista nie tylko utrzymywał własne podanie, ale też po raz kolejny przełamał Zeppieriego. Polak prezentował przy tym całą gamę zagrań, od skrótu po return, dzięki czemu na korcie coraz wyraźniej zarysowywała się jego przewaga. Hurkacz bez większych problemów wygrał seta (6:2) i był już o krok od triumfu w całym meczu.

Roland Garros. Hubert Hurkacz w drugiej rundzie

Gem otwierający trzecią partię padł łupem Włocha, który bez straty punktu wykorzystał własne podanie. Polak jednak bardzo dobrze serwował, dzięki czemu nie pozwalał 20-letniemu rywalowi na przełamanie. Podobnie jak w pierwszym secie, również w trzecim świadkami pierwszego przełamania byliśmy dopiero w jedenastym gemie, kiedy to Hurkacz najpierw dobrze zagrał w obronie, a następnie skorzystał z błędów Włocha i objął prowadzenie (6:5). 25-latek przypieczętował triumf w partii przy własnym podaniu (7:5) i pewnie wygrał całe spotkanie w trzech setach (7:5, 6:2, 7:5).

Czytaj też:
Iga Świątek wreszcie to zrobiła. Polka zabrała głos w sprawie Wimbledonu

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także