Iga Świątek nie dała szans rywalce. Teraz czeka ją mecz z byłą liderką rankingu

Iga Świątek nie dała szans rywalce. Teraz czeka ją mecz z byłą liderką rankingu

Iga Świątek
Iga Świątek Źródło: PAP/EPA / John G. Mabanglo
Iga Świątek jak burza przechodzi przez kolejne szczeble drabinki Indian Wells. W nocy z wtorku na środę Polka zagrała o ćwierćfinał z Julią Putincewą. To spotkanie zaczęło się dość zaskakująco.

W IV rundzie Indian Wells Iga Świątek zmierzyła się z Julią Putincewą. To było trzecie starcie obu zawodniczek. Bilans przemawiał za Polką, która wygrała dotychczas oba starcia, jednak Kazaszka dotychczas bardzo dobrze sobie radziła w BNP Paribas Open. 79. rakieta świata wyeliminowała Tamare Korpatsch, Jekaterinę Aleksandrową i Madison Keys oraz – podobnie jak raszynianka – nie straciła seta w tym turnieju.

Iga Świątek rozbiła Julię Putincewę

Mecz rozpoczął się dość zaskakująco, bo już w trzecim gemie Iga Świątek musiała bronić się przed przełamaniem. Na szczęście jej się to udało i wyszła na prowadzenie 2:1. Cztery break pointy Kazaszki musiały rozzłościć naszą rodaczkę, bo w dalszej części tego seta zdeklasowała rywalkę. Polka wygrała cztery gemy z rzędu i zamknęła tego seta wynikiem 6:1.

Na początku drugiej partii Iga Świątek kontynuowała zwycięską serię i wyszła na prowadzenie 3:0. Kiedy wydawało się, że mecz będzie zbliżał się ku końcowi, oglądaliśmy cztery przełamania z rzędu po dwa na konto raszynianki i Putincewy. W ósmym gemie Polka postawiła kropkę nad "i", wygrywając 6:2 bez straty punktu.

twitter

Iga Świątek zmierzy się z Caroline Wozniacki

Rywalką Igi Świątek w ćwierćfinale Indian Wells będzie była liderka rankingu WTA Caroline Wozniacki, która pokonała Angelique Kerber 6:4, 6:2. Dla reprezentantki Danii będzie to pierwszy ćwierćfinał turnieju WTA 1000 od 2019 roku. – Myślę, że gra świetnie nawet po przerwie macierzyńskiej – powiedziała na korcie Świątek, po meczu z Putincewą.

twitter

– Poza kortem jest wspaniałą osobą i mam do niej ogromny szacunek – dodała.

Obie tenisistki zmierzą się drugi raz w swojej karierze. Pierwszy raz miało to miejsce w Toronto w 2019 roku. Wówczas kwalifikantka rozstawiona z nr 65 pokonała rozstawioną z nr 18 Wozniacki 1:6, 6:3, 6:4. – Ćwiczyłam z nią kilka razy po powrocie, także podczas US Open. Wiem, jak gra, ale to co innego niż zagrać przeciwko niej w pełnym meczu – mówiła Wozniacki w rozmowie z serwisem WTA.

– Wiem, że muszę grać najlepiej, jak potrafię, aby z nią rywalizować. Mam nadzieję, że to właśnie zrobię – zakończyła.

Zwyciężczyni tego starcia zmierzy się w piątek w półfinale z Martą Kostyuk lub Anastasią Potapovą.

Czytaj też:
Iga Świątek wciąż na szczycie. Może wyprzedzić legendę w rankingu wszech czasów
Czytaj też:
Iga Świątek opowiedziała o udziale w produkcji Netflixa. „Nienawiść do mojej osoby”

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / wtatennis.com