Niesamowity wyczyn Huberta Hurkacza. Polak „spiął klamrą” kariery dwóch legend

Niesamowity wyczyn Huberta Hurkacza. Polak „spiął klamrą” kariery dwóch legend

Hubert Hurkacz, w ramce: Rafael Nadal i Roger Federer
Hubert Hurkacz, w ramce: Rafael Nadal i Roger Federer Źródło:PAP/EPA / Newspix.pl
Hubert Hurkacz może już poszczycić się tym, że grał z każdym tenisistą z „wielkiej trójki”. W sobotę ograł jednego z nich i można tutaj znaleźć pewne nawiązanie do przeszłości.

Hubert Hurkacz w tym roku zdecydowanie poprawił grę na nawierzchni ziemnej, która zazwyczaj mu nie sprzyjała. Polak wygrał turniej ATP 250 w Estoril, a później nadeszły solidne występy w innych imprezach. Całą karierę wrocławianin czekał na pojedynek z Rafaelem Nadalem, jednym z najlepszych tenisistów w historii. Tak się złożyło, że ich pojedynek miał miejsce akurat w Rzymie, czyli miejscu, które Hiszpan kocha. Wielokrotnie potwierdzał w stolicy Włoch, że jest królem mączki. Zdobył tam aż 10 trofeów. Teraz zbliża się do końca kariery.

Hubert Hurkacz zdeklasował Rafaela Nadala

Oczywiście Nadal nie jest w tej chwili tak dobrym graczem jak w swoich najlepszych czasach, ale i tak na swojej ukochanej nawierzchni jest groźny dla każdego. Dlatego kibice zastanawiali się, jak potoczy się jego spotkanie z Hurkaczem. O ile początek był wyrównany, to później inicjatywę przejął Polak.

Hurkacz ostatecznie potrzebował tylko godziny i 32 minut, by rozprawić się z Hiszpanem. Zwyciężył 6:1, 6:3, a Nadal wielokrotnie prezentował nietęgą minę. Chyba jedynie jego sportowa klasa i wysoka kultura osobista sprawiły, że nie uderzył rakietą o kort. Nawet, będąc w nienajlepszej dyspozycji, nie zdarzały mu się na mączce tak wyraźne porażki. Po spotkaniu Nadal był żegnany przez widownię gromkimi brawami, ale nie ma co się dziwić. To był jego ostatni mecz w Rzymie, bo sam zawodnik zapowiada, że przed nim finałowe miesiące jego kariery.

Sytuacja związana z hiszpańską legendą tenisa przypomina nam to, co działo się blisko trzy lata temu w Londynie. Wówczas na Wimbledonie z zawodowym tourem żegnał się Roger Federer. Przed startem turnieju nie było akurat oczywiste, że nie zagra już więcej w imprezach najwyższej rangi, ale finalnie tak się stało. Ostatnim graczem, z którym rywalizował był... Hurkacz. Polak pokonał wówczas siedmiokrotnego triumfatora Wimbledonu w trzech setach, a jednego z nich wygrał do zera. To także był pokaz mocy wrocławianina i jednocześnie bezradność żegnającej się legendy.

twitter

Nawet jeśli mówimy o tym, że Hurkacz pokonywał Nadala i Federera, kiedy ci już nie byli w najwyższej dyspozycji, to i tak mamy do czynienia z niesamowitym wyczynem. Polak ograł legendy tenisa na ich ukochanych nawierzchniach. Jeszcze kilka lat temu nikt by nie uwierzył w taki scenariusz. Jedna z nielicznych różnic pomiędzy Nadalem i Federerem związana z Hurkaczem jest taka, że dla Hiszpana mecz z Polakiem był ostatnim w Rzymie, a dla Szwajcara ostatni w całej bogatej karierze.

Do pokonania pozostaje tylko Novak Djoković

W swojej karierze Hurkacz dwukrotnie grał z Federerem i odniósł jedno zwycięstwo. Teraz pokonał Nadala, więc z tzw. Wielkiej trójki do ogrania pozostał mu tylko Novak Djoković. Z nim Polak mierzył się zdecydowanie najczęściej, bo aż siedem razy. Były spotkania, w których Serb musiał się ostro napocić, by zwyciężyć z naszym reprezentantem, ale zawsze tego dokonywał.

Byłaby to niewątpliwie ciekawa historia, kiedy Hurkacz zmierzyłby się z 24-krotnym triumfatorem turniejów wielkoszlemowych u schyłku jego kariery i go pokonał. Nie można wykluczyć takiej sytuacji.

Czytaj też:
Nieszczęśliwy wypadek Novaka Djokovicia. Serb wysłał wiadomość do kibiców
Czytaj też:
Sceny grozy na meczu Rafaela Nadala. Pomagał nawet sędzia

Źródło: WPROST.pl