Trzeci etap Tour de Pologne dobiegł końca. Jak spisał się Michał Kwiatkowski? Status quo w czołówce

Trzeci etap Tour de Pologne dobiegł końca. Jak spisał się Michał Kwiatkowski? Status quo w czołówce

Kolarze w Tour de Pologne
Kolarze w Tour de Pologne / Źródło: Newspix.pl / Mateusz Januszek
Zakończył się trzeci etap Tour de Pologne. Tym razem kolarze znów przejechali ponad 200 kilometrów, a zmierzali z Sanoka do Rzeszowa. Ten etap – przynajmniej teoretycznie – sprzyjał szybszym kolarzom, ponieważ kończył się na łatwym, płaskim terenie. Michał Kwiatkowski zakończył tę część zmagań na dziewiątym miejscu.

11 sierpnia odbył się kolejny etap Tour de Pologne. Trzeciego dnia trasa zaczynała się w Sanoku, a kończyła w Rzeszowie. Zadowoleni z niej powinni być przede wszystkim ci zawodnicy, którzy lubia rozwinąć dużą prędkość i mogli skorzystać z tego atutu zwłaszcza na finiszu. Wcześniej jednak kolarze przejechali przez Bieszczady.

Podsumowanie drugiego dnia Tour de Pologne

Zanim jednak to się stało, byliśmy świadkami udanego wyścigu Michała Kwiatkowskiego dzień wcześniej. Polak dotarł na metę jako czwarty i zajmował tę samą pozycję w klasyfikacji generalnej. Wyprzedzali go Joao Almeida, Diego Ulissi oraz Matej Mohorić. Drugi etap był łatwy jedynie w teorii. Miał „zaledwie” 1800 metrów przewyższenia, ale pod koniec trasy nachylenie wynosiło nawet 15 proc., z czym problemy miało wielu doświadczonych zawodników.

Mimo że 10 sierpnia Kwiatkowski atakował ostro swoich przeciwników, nie starczyło mu sił, aby finiszować na jeszcze lepszym miejscu. Tego dnia dobrze pojechał także Maciej Paterski, jednak pod koniec etapu wypadł z czołowej dziesiątki.

Trzeci etap dobiegł końca

Jak już zostało wspomniane, trzeci etap był łatwy wyłącznie w teorii. Co prawda ostatnie 60 kilometrów kolarze jechali po całkiem płaskim terenie, ale wcześniej musieli uporać się z nie lada wyzwaniami. Przewyższenia sięgały nawet 2800 metrów, a do pokonania były podjazdy na przykład pod Hotel Arłamów czy Gruszową.

Mniej więcej po 3/4 całego wyścigu przewaga zawodników uciekających względem peletonu znacznie zmalała. W tym gronie było jednak aż 10 kolarzy – Bohli, Arroyave, van der Hoorn, Vahtra, Konychev, Conca, Maerkl, Clarke, Taminiaux i Łukasz Owsian. Ten ostatni to oczywiście reprezentant Polski. Niestety w dalszej części nasz kolarz opadł z sił i wchłonął go peleton.

Końcówka dobra dla sprinterów

Tak jak można było się spodziewać, na finiszu uciekający zawodnicy zostali złapani, a wiele do powiedzenia mieli sprinterzy. W tym aspekcie świetnie spisał się Fernando Gaviria, który dotarł na metę jako pierwszy. Drugi był Olav Kooij, a trzeci Phil Bauhaus, któremu nieźle poszło także pierwszego dnia Tour de Pologne. Michał Kwiatkowski zajął natomiast dziewiątką lokatę i dzięki temu przejął prowadzenie w klasyfikacji najlepszych sprinterów.

W klasyfikacji generalnej nie zaszły praktycznie żadne zmiany – nadal prowadzi Joao Almeida, a Kwiatkowski zajmuje czwarte miejsce.

Czytaj też:
Tomaszewski skomentował wywiad z Paulo Sousą. „Selekcjoner zrobił jeden podstawowy błąd”

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także