Słowak postrachem Polaków. Popsuł debiut w UFC Łukaszowi Brzeskiemu

Słowak postrachem Polaków. Popsuł debiut w UFC Łukaszowi Brzeskiemu

Łukasz Brzeski vs. Martin Buday
Łukasz Brzeski vs. Martin Buday Źródło: Twitter / UFC
Łukasz Brzeski zadebiutował w UFC. Polak pokazał się z dobrej strony, ale na kartach punktowych sędziów niejednogłośną decyzją zwyciężył Martin Buday.

Łukasz Brzeski do UFC dostał się dzięki zwycięstwu w Dana White’s Contender Series. Polak został jednak zawieszony na dziewięć miesięcy po dopingowej wpadce, w związku z czym debiut krakowianina opóźnił się w czasie.

UFC Fight Night. Łukasz Brzeski vs. Martin Buday

Rywalem „Byka” w kategorii ciężkiej był Martin Buday, który do największej organizacji mieszanych sztuk walki na świecie dostał się w podobny sposób. Słowak stoczył już jednak swój pierwszy pojedynek dla UFC i go wygrał. Buday w przeszłości walczył już z Polakami. W organizacji Oktagon MMA pokonał Kamila Mindę i Łukasza Łysoniewskiego.

Zawodnicy legitymowali się podobnym rekordem, jeśli chodzi o zawodowe starcia oraz mieli zbliżone warunki fizyczne. Większość walk kończyli także przed czasem. Buday był jednak znacznie cięższy od Brzeskiego. Eksperci za zdecydowanego faworyta do zwycięstwa uważali jednak Słowaka.

UFC. Niezły początek Polaka

Zawodnicy starcie rozpoczęli od wymiany ciosów. Buday starał się przenieść pojedynek pod siatkę, ale Polak umiejętnie się bronił i próbował ustrzelić rywala prostym. Brzeskiemu udało się celnie trafić rywala prawym, co odczuł Słowak. Buday w drugiej części rundy postawił na kopnięcia.

W drugiej rundzie zawodnicy kontynuowali swój plan. Brzeski uderzał prostymi, a Słowak okopywał nogę „Byka”. W połowie rundy Polak wyprowadził ładną kombinację ciosów. Na korzyść Brzeskiego były też wymiany uderzeń.

UFC. „Byk” pokazał się z dobrej strony w debiucie

W trzeciej rundzie „Byk” kontrolował starcie. Buday największe zagrożenie stwarzał kopnięciami. Udało mu się jednak trafić Brzeskiego, nad którego okiem pojawiło się niewielkie rozcięcie. Polak na koniec rundy dał sygnał sędziom, że to jego ręką powinna powędrować w górę. Ci jednak pojedynek widzieli inaczej i Brzeski przegrał niejednogłośną decyzją.

Czytaj też:
Mocne słowa Jana Błachowicza. „Cieszyński Książę” domaga się walki o pas

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także