Robert Lewandowski wpisał się na listę strzelców w doliczonym czasie pierwszej części gry. Polski napastnik popisał się kapitalnym trafieniem, które wyprowadziło Barcę na prowadzenie 2:1.
Jak się miało jednak okazać, do przerwy na tablicy wyników widniał rezultat 2:2. Królewscy zdołali bowiem błyskawicznie odpowiedzieć. El Clasico rozgrywane w dalekiej Arabii Saudyjskiej długo się rozkręcało, ale jak już oba zespoły rozpoczęły strzelanie, to stanęło aż na czterech trafieniach niemal w samej końcówce połowy.
Superpuchar Hiszpanii: Gol Roberta Lewandowskiego w finale!
Kilka dni temu informowaliśmy o nieobecności na murawie Lewandowskiego przy okazji półfinału Superpucharu Hiszpanii. Turniej, który rozgrywany jest na stadionie King Abdullah Sports City w saudyjskiej Dżuddzie, w niedzielę wszedł w decydującą fazę. O ile w półfinale RL9 rzeczywiście nie zagrał, to już naprzeciwko Królewskich – trener Hansi Flick postawił na swojego asa.
I to była słuszna decyzja, biorąc pod uwagę skuteczność Polaka. RL9 dostał bowiem w pierwszych 45. minutach jedno naprawdę dopieszczone podanie od kolegów z drużyny i zdołał je zamienić na gola.
Strzelanie w El Clasico rozpoczął jednak Raphinha. Brazylijczyk kilkadziesiąt sekund wcześniej zmarnował stuprocentową okazję, ale szybko zdołał zrehabilitować się za pomyłkę. I to w efektowny sposób.
Ozdobą czterech goli z pierwszych 45. minut był jednak gol autorstwa Viniciusa Juniora. Brazylijczyk, krnąbrny gwiazdor Realu Madryt, indywidualną akcją pokazał, dlaczego jest tak ceniony na całym świecie za swój nieprzeciętny talent.
Co ciekawe, od początku spotkania na ławce rezerwowych pozostał Kylian Mbappe. Trener Królewskich Xabi Alonso sporo zaryzykował taką decyzją względem Francuza, ale jeśli trofeum trafi do Madrytu, zapewne będzie miał argumenty potwierdzające słuszność jego wyboru.
Ostatecznie Lewandowski spędził na murawie 66 minut, zmieniony przez Ferrana Torresa.
Gola na wagę trofeum zdobył jednak ponownie Raphinha. Brazylijczyk pod względem zdobyczy był najlepszym aktorem na boisku w dalekiej Arabii Saudyjskiej.
Do końca nie brakowało emocji, zwłaszcza że FC Barcelona ostatnie minuty musiała rozgrywać w osłabieniu. Czerwoną kartką został bowiem ukarany kapitan Frenkie de Jong. Holender brutalnie zaatakował jednak wspomnianego Mbappe, który pojawił się na boisku.
Królewscy nie potrafili jednak wykorzystać gry w przewadze nad największym przeciwnikiem. Tym samym Barca zanotowała bardzo prestiżowy triumf, dokładając kolejne trofeum do klubowej gabloty. A wśród zwycięzców wspomniany Lewandowski oraz Wojciech Szczęsny, który spędził cały mecz na ławce rezerwowych.
Czytaj też:
Reprezentacja Polski najlepsza na świecie! To był prawdziwy horror w finaleCzytaj też:
Kamil Stoch oddał swój ostatni skok. Szok w Zakopanem!
