Szpital w Lechu Poznań. Najpierw Arboleda, teraz Burić

Szpital w Lechu Poznań. Najpierw Arboleda, teraz Burić

Dodano:   /  Zmieniono: 
Nie wiadomo jak poważna jest kontuzja Buricia (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Fatalnie dla bramkarza Lecha Poznań Jasmina Buricia zakończył się środowy trening. Bośniak doznał kontuzji łokcia i nie jest pewne, czy wróci na piątkowy mecz Ekstraklasy ze Śląskiem - podał tvn24.pl. To kolejny po Arboledzie kontuzjowany podstawowy piłkarz "Kolejorza".
Bośniacki bramkarz kontuzji doznał przy jednej z interwencji - upadł na ziemię i przez kilka minut nie podnosił się z niej. W końcu opuścił murawę z grymasem na twarzy, trzymając się za rękę. Na razie nie wiadomo jak poważny jest to uraz. - Mądrzejsi będziemy dopiero po badaniach USG - przyznał po treningu szkoleniowiec Lechitów Mariusz Rumak.

Ewentualna kontuzja Buricia będzie poważną stratą dla poznańskiej drużyny. Bośniak zagrał w tym sezonie we wszystkich 13 meczach ligowych i puścił 11 bramek. Lepszy wynik w ekstraklasie ma tylko Górnik Zabrze.

Burić jest kolejnym podstawowym zawodnikiem Lecha, którego z gry wyeliminowała kontuzja. Na treningu przed meczem z Legią Warszawa więzadła krzyżowe zerwał Manuel Arboleda. Kolumbijczyk być może nie zagra nawet do końca sezonu.

pr, tvn24.pl
 0

Czytaj także