Dziękujemy Polakom, gratulujemy Chorwatom

Dziękujemy Polakom, gratulujemy Chorwatom

Dodano:   /  Zmieniono: 
Marin Cilić i Jerzy Janowicz (fot. LUKASZ GROCHALA/CYFRASPORT / newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Polscy tenisiści ulegli Chorwacji 1:3 w meczu drugiej rundy Grupy I Strefy Euro-Afrykańskiej rozgrywek Davis Cup by BNP Paribas. W niedzielnym spotkaniu singlowym Jerzy Janowicz przegrał po dramatycznym, pięciosetowym boju z Marinem Ciliciem 6:3, 7:6(5), 4:6, 1:6, 3:6.
Niedzielne popołudnie na Torwarze rozpoczęło się korzystnie dla Janowicza, który już w piątym gemie przełamał podanie rywala na 3:2, a ponownie dokonał tego przy pierwszym setbolu na 6:3. W drugiej partii nie doszło do przełamań, choć Janowicz miał dwie szanse.  W tie-breaku lepszy okazał się łodzianin, zdobywając sześć kolejnych punktów od stanu 1-5. Również w trzecim secie żaden zawodnik długo nie potrafił uzyskać przewagi, zanim Chorwat wykorzystał nieoczekiwanie pierwszą piłkę setową przy serwisie rywala.

Czwarty set, najkrótszy w całym spotkaniu, pewnie wygrał Cilic, oddając Polakowi tylko jednego gema na 1:1. W decydującej partii obaj tenisiści utrzymywali swoje podania do stanu 3:3. Wtedy Janowicz stracił nieoczekiwanie swojego gema.  Ponownie przydarzyło mu się to w dziewiątym gemie, gdy przy dwóch ostatnich punktach popełnił podwójne błędy serwisowe.

„To był bardzo ciasny mecz, było kilka zwrotów akcji i ważnych momentów, w których najpierw lepiej szło Jurkowi, a w końcówce Marinowi. Nie udało się, niestety, trudno ukrywać frustrację, ale taki jest tenis – nie zawsze się wygrywa. To nie zmienia faktu, że mamy silną drużynę, którą stać na awans do Grupy Światowej. Zresztą to nie jest opinia tylko moja, ale też różnych ludzi, również za granicą.” – powiedział kapitan reprezentacji Radosław Szymanik.    

„Dwa i pół seta zajęło mi rozszyfrowanie serwisu Janowicza. W tym czasie nie tylko świetnie serwował, często z prędkością ponad 220 km/godz., ale i grał bardzo agresywnie i ryzykownie. Do tego co najmniej 80-90 procent z uderzeń mu wychodziło. Grał naprawdę bardzo dobrze. Jednak później zacząłem lepiej returnować i to moja gra stała się skuteczniejsza, natomiast on popełniał więcej błędów – powiedział po meczu Cilic.

Polska drużyna pozostanie w Grupie I Strefy Euro-Afrykańskiej na przyszły rok, natomiast Chorwatów czeka występ we wrześniowych barażach o miejsce w Grupie Światowej.
 0

Czytaj także