Portugalczycy: Ronaldo jest cieniem samego siebie. Nadaje się do wymiany

Portugalczycy: Ronaldo jest cieniem samego siebie. Nadaje się do wymiany

Dodano:   /  Zmieniono: 
fot. EPA/MARIO CRUZ 
Portugalskie media przypisują środowe zwycięstwo 3:2 w meczu przeciwko Danii w mistrzostwach Europy słusznym decyzjom trenera Paulo Bento. W ogniu krytyki po kolejnym słabym występie znalazł się natomiast Cristiano Ronaldo.

W opinii komentatorów telewizji SIC Portugalia zawdzięcza wygraną konsekwencji selekcjonera w doborze środkowego napastnika. - Bento nie ugiął się krytyce opinii publicznej wobec Heldera Postigi i po raz kolejny postawił na gracza Realu Saragossa. Jego faworyt nie zawiódł, zdobywając ważnego gola na 2:0 - odnotowali korespondenci portugalskiej stacji telewizyjnej.

W pomeczowym wywiadzie dla SIC Bento przyznał, że nigdy nie miał wątpliwości co do umiejętności strzeleckich Postigi. - Helder przełamał się w dzisiejszym spotkaniu, udowadniając swoją przydatność dla drużyny - powiedział szkoleniowiec Portugalii. Bento uznał wynik środowego spotkania za sprawiedliwy. - Wielokrotnie stworzyliśmy pod bramką rywali okazje strzeleckie. Kilka z nich powinno zostać sfinalizowanych golem - twierdzi selekcjoner.

Według komentatorów radia "Antena1” portugalski zespół pokazał w meczu przeciwko Danii charakter. - Przy straconej na kilka minut przed końcem meczu bramce drużyna Paula Bento potrafiła szybko się odbudować i skutecznie odpowiedzieć Duńczykom. Wiele w tym zasługi selekcjonera - zauważyli dziennikarze stacji radiowej.

Także internetowe wydanie dziennika "A Bola” odnotowuje, że Bento po raz kolejny wprowadził w decydującym momencie na boisko Silvestra Varelę, który zdobył zwycięskiego gola dla reprezentacji Portugalii w 87. minucie meczu. - Po zmarnowaniu dogodnej sytuacji do remisu w meczu przeciwko Niemcom Varela dziś był skuteczniejszy. Okazał się bohaterem spotkania i naszym zbawcą - napisała "A Bola”. Słów krytyki portugalskie media nie szczędzą z kolei Ronaldo. Przypominają, że w drugiej połowie spotkania przeciwko Danii portugalski kapitan zmarnował trzy doskonałe okazje do zmiany rezultatu.

"Co się dzieje z napastnikiem Realu Madryt? Gdzie się podziała jego skuteczność?”, pytał retorycznie komentator "Radia Renascenca”. W podobnym tonie grę portugalskiego kapitana ocenili dziennikarze telewizji SIC. "W dzisiejszym meczu Ronaldo był cieniem samego siebie. Zagrał fatalnie. W drugiej połowie meczu nadawał się do zmiany”, stwierdził komentator telewizji SIC. Trzeci, ostatni mecz w grupie B Portugalia zagra 17 czerwca z Holandią w Charkowie.

eb, pap