Prezydent Bydgoszczy solidaryzuje się z rodziną zmarłego kibica z Irlandii

Prezydent Bydgoszczy solidaryzuje się z rodziną zmarłego kibica z Irlandii

Dodano:   /  Zmieniono: 
Akcja policjantów i strażaków na Brdzie, fot. PAP/Tytus Żmijewski
Prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski, w związku z informacją prokuratury wskazującą, że z Brdy wyłowiono ciało 21-letniego kibica z Irlandii, w specjalnym oświadczeniu wyraził smutek i solidarność z bliskimi Jamesa Nolana.

"W związku z tragicznym wydarzeniem, którego jesteśmy świadkami w Bydgoszczy, w imieniu wszystkich bydgoszczan, pragnę wyrazić smutek oraz solidarność z bliskimi, mieszkańcami, stroną irlandzką oraz kibicami Euro 2012. Oddajmy hołd najlepszym Kibicom turnieju i niech to będzie dzień solidarności z tymi, których ta niepotrzebna śmierć dotknęła najbardziej. Ten apel kieruję nie tylko do mieszkańców Bydgoszczy, ale do wszystkich Polaków" - napisał Bruski.

Prezydent Bydgoszczy poinformował, że planowane jest upamiętnienie kibica. "Gdy formalnie zostanie potwierdzone to, z czym tak trudno się nam wszystkim pogodzić, wystąpię niezwłocznie do prezydenta Europejskiej Unii Związków Piłkarskich Michela Platiniego z prośbą o upamiętnienie Jamesa Nolana minutą ciszy przed meczem ćwierćfinałowym" - podkreślił w oświadczeniu Bruski.

Prezydent poinformował, że urząd miasta jest w stałym kontakcie z ambasadą Irlandii, zapewniając pomoc logistyczną, organizacyjną i językową. 21-letni Irlandczyk około pierwszej w nocy z 16 na 17 czerwca odłączył się do grupy rodaków, z którymi przebywał na Starym Rynku, gdzie jest usytuowana strefa kibica. Nie wrócił do hotelu i nie skontaktował się z kolegami, którzy 17 czerwca po południu zgłosili jego zaginięcie policji.

Zostały podjęte zakrojone na szeroką skalę poszukiwania. 20 czerwca przed południem policjanci i strażacy wyłowili z Brdy w centrum miasta ciało młodego mężczyzny. Po przeprowadzeniu oględzin, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz - Południe Włodzimierz Marszałkowski poinformował, że przy wyłowionym mężczyźnie znaleziono dokumenty zaginionego Irlandczyka, a wygląd zwłok odpowiadał rysopisowi podanemu przez zgłaszających zaginięcie kolegi.

Przy zmarłym znaleziono też telefon komórkowy, karty kredytowe i pieniądze. - Za wcześnie jest mówić o czymkolwiek, natomiast okoliczności, które w tej chwili są ujawnione, nie wskazują żadnej przemocy, jakiej ktoś mógłby się dopuścić na pokrzywdzonym. Nie ma też śladów rabunku. W związku z tym obecne hipotezy zmierzają ku wypadkowi - powiedział Marszałkowski.

W Bydgoszczy spodziewani są krewni irlandzkiego kibica, którzy wezmą udział w identyfikacji zwłok.

sjk, PAP
 0

Czytaj także