Piotr Lisek szczerze o swoim występie na mistrzostwach świata. Zdradził, kto zawinił

Piotr Lisek szczerze o swoim występie na mistrzostwach świata. Zdradził, kto zawinił

Piotr Lisek
Piotr Lisek Źródło: Newspix.pl / Rafal Oleksiewicz / PressFocus / NEWSPIX.PL
Podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata Piotr Lisek miał walczyć o medal, ale nie przebrnął nawet eliminacji. Najlepszy polski tyczkarz udzielił wywiadu, w którym odniósł się do swojego fatalnego występu.

Niedawno zakończono zmagania w lekkoatletycznych mistrzostwach świata, które odbywały się amerykańskim Eugene w stanie Oregon. Reprezentacja Polski zdobyła cztery medale – jeden złoty i trzy srebrne, co zapewniło Biało-Czerwonym ósme miejsce w końcowej klasyfikacji medalowej. Kibice liczyli na to, że polskim lekkoatletom uda się osiągnąć lepsze wyniki, a w szczególności Piotrowi Liskowi.

Szczere wyznanie Piotra Lista o nieudanym występie na mistrzostwach świata

Najlepszy polski tyczkarz bardzo rozczarował, odpadając już w eliminacjach. Oddał tylko jeden udany skok na wysokości 5,50 m, a następnie trzykrotnie poległ podczas próby zaliczenia wysokości 5,65 m. 29-latek jest rozczarowany swoim występem, o czym świadczą jego słowa wypowiedziane w wywiadzie dla portalu Interia.pl. – Powinienem skoczyć 5.75 m i to obudzony w nocy, bo byłem dobrze przygotowany. Nie mogę się tłumaczyć, wszystko to moja wina – powiedział.

Po chwili dodał. – Czasem gdzieś w wywiadzie powiem, że nie porozumiałem się z trenerem lub miałem trudniejszy okres, ale tym razem nie mogę zwalić winy na nikogo. To tylko wina Liska, tylko moja, że nie poradziłem sobie w eliminacjach, skacząc praktycznie najniżej w tym sezonie. Szkoda, że ten wynik wypadł akurat na mistrzostwach świata – przyznał lekkoatleta.

Piotr Lisek wyjawił również, jak bardzo wymagający był dla niego pobyt w Stanach Zjednoczonych. Musiał przez cały czas być skoncentrowany na skakaniu, ponieważ jego konkurencja została zaplanowana na sam koniec mistrzostw świata, a to jest mocno obciążające dla sportowca. Ponadto stwierdził, że podczas takich zawodów mało jest czasu na odpoczynek, zrelaksowanie się.

Piotr Lisek odpowiedział na mocne słowa Władysława Kozakiewicza

Tyczkarz ponownie odniósł się do słów Władysława Kozakiewicza, który w rozmowie z TVP Sport stwierdził, że 29-latek najlepsze lata ma już za sobą i że to początek końca jego kariery. Przypomnijmy, że wcześniej głos w tej sprawie zabrał w mediach społecznościowych. – Strasznie łatwo takie słowa wypowiedzieć, a są one bardzo krzywdzące dla sportowca. Przecież sami mamy świadomość, gdy gorzej nam idzie i to już powoduje, że w głowie jest ciężko sobie poradzić. A trudno jest tym bardziej, gdy takie opinie wypowiada osoba, która jest dla nas ważna, jak właśnie Władek dla mnie – powiedział w rozmowie z Interią.

Czytaj też:
Paweł Fajdek nie gryzł się w język. W mocnych słowach skomentował aferę w kadrze

Opracował:
Źródło: Interia.pl
 0

Czytaj także