Młody Polak może kosztować krocie. To byłby głośny transfer

Młody Polak może kosztować krocie. To byłby głośny transfer

Szymon Włodarczyk
Szymon Włodarczyk Źródło: Newspix.pl / Dariusz Hermiersz
Szymon Włodarczyk może być kolejnym polskim piłkarzem, który będzie kosztował ogromne pieniądze. Zainteresowanie nim jest duże, co przyznał osobiście.

Kiedy Szymon Włodarczyk odchodził z Legii Warszawa do Górnika Zabrze, trudno było wyobrazić sobie, że tak szybko zacznie piąć się w górę po szczeblach kariery. Na Śląsku może nie zrobił on furory, ale wielokrotnie pokazał się na tyle dobrze, by wkrótce trafić do silniejszej ligi austriackiej. Niewykluczone, iż również tam nie spędzi zbyt wiele czasu.

Dobry sezon Szymona Włodarczyka

Jest to bowiem tajemnica poliszynela, że zainteresowanie Polakiem rośnie z miesiąca na miesiąc. On sam w rozmowie z portalem sport.tvp.pl powiedział o ofertach, które pojawiały się niedawno. – Zimą miałem zapytania z innych klubów. Zobaczymy, co stanie się latem. Może wtedy pojawi się na tyle dobra oferta, by Sturm mnie puścił dalej? – powiedział 21-latek.

Podkreślił on również, iż w piłce nożnej przewidywanie przyszłości jest bardzo trudne, szczególnie jeśli chodzi o losy transferowe. Jeśli jednak utrzyma on przynajmniej tak dobrą formę, jak dotąd, o kolejne zapytania nie będzie musiał się martwić. W sezonie 2023/24 napastnik wystąpił 30 razy we wszystkich rozgrywkach (także w europejskich pucharach), zdobył 9 bramek i zaliczył 2 asysty. Nie są to co prawda oszałamiające statystyki, lecz z drugiej strony wyglądają na tyle dobrze, by inne kluby widziały w Polaku spory potencjał.

Ile może kosztować Szymon Włodarczyk?

Talent Włodarczyka dostrzegają również w samym Sturmie, ponieważ ten wysoko wycenił swojego piłkarza. Mówi się, że Austriacy będą chcieli otrzymać za niego około 15 milionów euro. Czy ktoś zechce wyłożyć takie pieniądze za naszego rodaka? Nie wiadomo. Gdyby jednak tak się zdarzyło, zostałby on drugim najdrożej sprzedanym graczem w historii klubu. Wcześniej więcej kosztował tylko Rasmus Hojlund, gdy przenosił się do Fiorentiny.

Aktualnie wiadomo, iż sprowadzeniem Polaka interesuje się między innymi Celtic. Pozostałe kluby nie są znane, choć wiadomo, że mowa o ekipach z lig silniejszych niż austriacka. Ktokolwiek ostatecznie zapłaci duże pieniądze za snajpera, ten również mocno wesprze Górnik Zabrze. Ślązacy zapewnili sobie bowiem procentowy udział w zysku od przyszłego transferu napastnika.

Czytaj też:
Piotr Zieliński w nowym klubie! Padło hasło słynne w całym piłkarskim świecie
Czytaj też:
Zobacz absurdalne pudło reprezentanta Polski! A mógł uratować swój zespół

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / Sport.tvp.pl