Piast Gliwice wygrał wyścig o względy polskiego skrzydłowego. Wielkie wzmocnienie drużyny Fornalika

Piast Gliwice wygrał wyścig o względy polskiego skrzydłowego. Wielkie wzmocnienie drużyny Fornalika

Damian Kądzior
Damian Kądzior / Źródło: Newspix.pl / Pressinphoto
Damian Kądzior został piłkarzem Piasta Gliwice. Jeszcze kilka tygodni, a nawet dni temu nikt nie przewidywał, że właśnie w ten sposób zakończy się saga transferowa z tym zawodnikiem w roli głównej.

19 lipca byliśmy świadkami wielkiego zwrotu akcji jeśli chodzi o transfery w Ekstraklasie. Nie do Lecha Poznań, nie do Legii Warszawa, lecz do Piasta Gliwice dołączył Damian Kądzior, który jeszcze niedawno był reprezentantem Polski. Skrzydłowy dołączył do śląskiego zespołu na zasadzie transferu definitywnego i związał się z nim trzyletnią umową.

Bogdan Wilk: To nie był łatwy transfer

– Transfer Damiana nie był łatwym tematem, ale wygraliśmy ten wyścig. Cieszę się, że udało się go przekonać do gry w Piaście, mimo ofert z innych klubów, nie tylko polskich. To pokazuje, że liczymy się na rynku transferowym – powiedział Bogdan Wilk, dyrektor sportowy klubu, cytowany na jego oficjalnej stronie.

Piast oczywiście nie podaje, jaką kwotę zapłacił za Kądziora. Wiadomo natomiast, że Eibar chciał zarobić na nim 500 tysięcy euro. Właśnie ta kwota okazała się poprzeczką nie do przeskoczenia dla Lecha, który oferował za skrzydłowego jedynie 150 tysięcy, na co Baskowie nie chcieli przystać.

Co jednak ciekawe, jak pisał Sebastian Staszewski z portalu interia.pl, mimo wszystko Kądzior był bliski dołączenia do „Kolejorza”, lecz ostatecznie nie trafił do niego, ponieważ wątpliwości co do zawodnika miał trener poznaniaków, Maciej Skorża.

Kiepski poprzedni sezon w wykonaniu Kądziora

Na niezdecydowaniu drużyny z Wielkopolski skorzystał więc Piast, dla którego transfer Kądziora to bardzo ważny ruch i pod względem wizerunkowym, i sportowym. W ostatnim czasie gliwiczanie nie mieli szczęścia do pozyskiwanych skrzydłowych. Nawet Kristopher Vida, swego czasu najdroższy zakup w historii Piasta, był dużym niewypałem.

Pierwszą połowę poprzedniego sezonu Kądzior spędził w Eibarze, drugą natomiast w Antalyasporze. W baskijskim zespole rozegrał zaledwie sześć meczów. Częściej (17 razy) występował później w lidze tureckiej, ale był w kiepskiej formie, ponieważ w tych starciach nie zdobył ani jednej bramki i zaliczył tylko dwie asysty.

Czytaj też:
Cierpienia za administracyjne błędy jak u polskich pływaków? W piłce nożnej to nie nowość

Opracował:
Źródło: Piast Gliwice / Interia.pl
 0

Czytaj także