Wojna między Podolskim i kibicami Legii przybiera na sile. „Spadający z królewskiego stolca”

Wojna między Podolskim i kibicami Legii przybiera na sile. „Spadający z królewskiego stolca”

Lukas Podolski z szalikiem Górnika Zabrze
Lukas Podolski z szalikiem Górnika Zabrze Źródło: Newspix.pl / Michał Chwieduk / fokusmedia.com.pl
Można mówić wiele o Lukasie Podolskim, ale na pewno nie to, że nie podchodzi emocjonalnie do spraw związanych z Górnikiem Zabrze. Napastnik udowodnił to, kolejny raz broniąc swojego klubu oraz jego kibiców w związku z oszczerstwami ze strony fanów Legii Warszawa.

Można już napisać, że między kibicami Legii Warszawa i Lukasem Podolskim zrodził się mały konflikt. Możemy obserwować go w mediach społecznościowych. Wieczorem 22 listopada były gracz Bayernu Monachium i Arsenalu kolejny raz starł się z fanami stołecznego zespołu.

Ekstraklasa. Górnik Zabrze wygrał z Legią Warszawa

Wszystko zaczęło się jednak od kolejnej wstydliwej porażki drużyny Marka Gołębiewskiego w Ekstraklasie. Górnik i Legia mierzyły się ze sobą w ramach 15. kolejki Ekstraklasy i ostatecznie zatriumfowali gospodarze. Zwycięska bramka padła w 97. minucie, w związku z czym Wojskowi przedłużyli serię przegranych meczów w lidze do siedmiu z rzędu.

Już podczas meczu fani przyjezdnych próbowali dopiec rywalom. „Chociaż w Zabrzu śmierdzi i bieda, za Legią na wyjazd jeździć trzeba” – taki transparent wywiesili, a już po meczu odniósł się do niego właśnie Podolski. „Miło, że byliście w Zabrzu” – odpowiedział lider Górnika, okraszając swój post emoji symbolizującym pocałunek.

Lukas Podolski odpowiada kibicom Legii na Twitterze

Jak się jednak okazuje, to jeszcze nie koniec wojenki pomiędzy piłkarzem oraz kibicami Legii. „W Zabrzu nie ma nic. Jest jednak Górnik. I to nie jeden. Zazwyczaj nie ma zębów, ma biały podkoszulek, nienawidzi większości rzeczy i mówi totalnie niezrozumiałym językiem. Mają miejsce wtedy kuriozalne sytuacje. Typowa: górnik na wakacjach w lokalu tłumaczy, że chce krepla, z reguły kierowany jest wtedy do WC i awantura gotowa” – to fragment tekstu, który pojawił się na profilu „Nieznani sprawcy”, prowadzonym przez osoby wspierające Legię.

Podolski i do tego wpisu postanowił się odnieść. „Drodzy kibice. W chłodny jesienny listopadowy wieczór ugościliśmy w Zabrzu Legię Warszawa. Powietrze było czyściutkie, pachniało jedynie miłością do Górnika, wyrażoną przez 23 tysiące najlepszych kibiców pod słońcem. Górnik jak na gospodarza przystało, obdarował spadających z królewskiego stolca, upojonych czajkowym fetorem kibiców Legii, trzema ciosami. Ukąsił Janża, Podolski i Kubica. Och, co to był za wieczór w mieście, w którym nie ma Wawelu, ani Długiego Targu, ani gotyckiego rynku... Ale co jest w Zabrzu? Zwycięstwo! Trzy punkty, i trzy strzelone Legii bramki. I na nic frustracja i wyzwiska kibiców Legii. Górnik zwyciężył, a Legia przegrała. Dziękuję Wam za ostatni list, z radością odpowiadam i zapraszam na kolejną wizytę w Zabrzu” – napisał.

twitterCzytaj też:
Fenomenalna bramka w meczu Cracovii. Pasy zaskoczyły Raków

Opracował:
Źródło: Twitter @Podolski10
 0

Czytaj także