Franciszek Smuda nie przebierał w słowach. Były selekcjoner mówił o „zwykłej chamówie”

Franciszek Smuda nie przebierał w słowach. Były selekcjoner mówił o „zwykłej chamówie”

Franciszek Smuda
Franciszek Smuda Źródło: Newspix.pl / Krzysztof Porębski/ PressFocus
Jeszcze do niedawna wiele wskazywało na to, że Jan Urban również w przyszłym sezonie będzie pełnił rolę trenera Górnika Zabrze. Szkoleniowiec został jednak zwolniony, co wywołało duże oburzenie wśród kibiców, dziennikarzy i innych trenerów. Gorzkich słów pod adresem władz klubu nie szczędził Franciszek Smuda, według którego sytuacja z udziałem Urbana jest bez precedensu.

Jan Urban objął stery Górnika Zabrze w lipcu ubiegłego roku i w pierwszym sezonie pracy z klubem poprowadził zespół do ósmego miejsca w Ekstraklasie oraz ćwierćfinału Pucharu Polski. Jeszcze przed oficjalnym zwolnieniem trenera dziennikarz Samuel Szczygielski donosił, że współpracy ze szkoleniowcem odmówił prezes klubu Arkadiusz Szymanek, a warunkiem jego dalszej pracy na tym stanowisku było zwolnienie Urbana.

Tak się też stało, a decyzja władz Górnika ogłoszona 15 czerwca wywołała niemałe poruszenie w środowisku piłkarskim. Kibice i dziennikarze nie kryli zaskoczenia takim obrotem spraw, ponieważ Urbana nie zwolniono od razu po sezonie, co sugerowałoby rozczarowanie władz klubu wynikami, ale na początku okresu przygotowawczego.

Franciszek Smuda o zwolnieniu Jana Urbana

W rozmowie z „Super Expressem” do zwolnienia Urbana odniósł się Franciszek Smuda. Jak przyznał, informacja o zakończeniu współpracy z trenerem była dla niego „zaskoczeniem i szokiem”. – Wiem, że Janek w pracy w Górniku spotykał się z wieloma problemami, również finansowymi, bo to nie jest jakiś wypasiony klub, jak kiedyś w przeszłości, ale wykonał tam świetną robotę – podkreślił.

Były selekcjoner zaznaczył, że Urban był nie tylko dobrym szkoleniowcem, ale także „fantastycznym człowiekiem”. – Jestem przekonany, że miał dobry kontakt z piłkarzami, nikogo nie faworyzował i tu nie było żadnych powodów do jego zwolnienia – dodał.

Przeprowadzający wywiad dziennikarz „SE” zauważył, że według Urbana ten najpierw dostał informację, że ma poprowadzić trening, a następnego dnia zostanie zwolniony. – Taki sposób rozstania delikatnie nazywając, to zwykła chamówa. Ale to jest modne w klubach ekstraklasy i w Polsce w ogóle – ocenił Smuda. Były szkoleniowiec reprezentacji Polski zastrzegł, że on nigdy nie został potraktowany w taki sposób prawdopodobnie dlatego, że sam odchodził w odpowiednim momencie. – Ale z taką chamówą, jaka teraz spotkała Urbana, nie miałem do czynienia – przekonywał.

Czytaj też:
Zwolnienie Jana Urbana jak kopniak. Bez stylu i klasy, byle jak, pośpiesznie

Źródło: SuperExpress
 0

Czytaj także