Zespół Polaka rozbity przez Manchester City. Wpadał gol za golem

Zespół Polaka rozbity przez Manchester City. Wpadał gol za golem

Jack Grealish
Jack Grealish Źródło: Newspix.pl / ZUMA
Manchester City rozgromił Leeds United. Drużyna reprezentanta Polski Mateusza Klicha zupełnie zawiodła i przyjęła od przeciwnika aż siedem goli. Wspaniałe przedstawienie zaprezentował kibicom niezawodny Kevin de Bruyne.

Manchester City już dawno wrócił na dobre tory. Podopieczni Pepa Guardioli wygrali siedem ostatnich ligowych spotkań i wiadomo już, że po 17. kolejce Premier League nadal będą zajmować fotel lidera, ponieważ mają na koncie 41 punktów, a drugi Liverpool może po 17 spotkaniach mieć najwięcej 40 oczek, a trzecia Chelsea 39.

Premier League 2021/22. Trzy zero do przerwy

Strzelanie już w 8. minucie zaczął Phil Foden, który wykorzystał sparowane do przodu przez bramkarza uderzenie i ponownie skierował piłkę w stronę bramki. Następne trafienie należało do Jacka Grealisha, który wykorzystał dośrodkowanie Riyada Mahreza i uderzył piłkę głową. To dopiero drugi gol angielskiego piłkarza w tym sezonie, który czekał na ten moment aż 15 kolejek. Przed przerwą piłkę do siatki skierował jeszcze Kevin de Bruyne. Po świetnej akcji Belg otrzymał podanie prostopadłe od Rodriego i bez kalkulacji, precyzyjnie i mocno kopnął futbolówkę.

Manchester City „kopał leżącego”

Jeszcze pod koniec pierwszej połowy pojawił się na boisku Mateusz Klich. Polak był ostatnio mocno krytykowany przez kibiców, a wtorkowy mecz nie pomoże mu zapewne poprawić swojej gry i morali. Zawodnicy Pepa Guardioli robili na boisku, co chcieli. Szybkie podania, przejścia z lewej na prawą stronę praktycznie bez oporu przeciwnika przychodziły im z ogromną łatwością. Bramka numer 4 była autorstwa Riyada Mahreza, a uderzenie wydawało się mało groźne i „od niechcenia”.

Następnie dublet skompletował Kevin de Bruyne. Bramkę dołożyli jeszcze John Stones i 26-letni Nathan Ake. Spotkanie zakończyło się wynikiem 7:0.

Pep Guardiola nie szczędził miłych słów Kevinowi de Bruyne

Pep Guardiola był bardzo zadowolony z przedstawienia w wykonaniu Kevina de Bruyne. – Jesteśmy razem sześć sezonów. To, co dla mnie zrobił, jest nieocenione. Jest dla nas bardzo ważny i mam nadzieję, że podtrzyma tę dyspozycję dłużej, ponieważ go potrzebujemy – mówił na pomeczowej konferencji prasowej Hiszpan.

Czytaj też:
Robert Lewandowski znowu strzela. Dwa trafienia Polaka, Bayern gromi rywala

Opracował:
Źródło: WPROST.pl