Bartosz Bereszyński już zimą zmieni klub? Mógłby pracować z legendarnym trenerem

Bartosz Bereszyński już zimą zmieni klub? Mógłby pracować z legendarnym trenerem

Bartosz Bereszyński
Bartosz Bereszyński Źródło: Newspix.pl / Anna Klepaczko / Foto PyK
Już niebawem jeden z reprezentantów Polski może zmienić klub. We Włoszech mówi się bowiem, że AS Roma jest poważnie zainteresowana Bartoszem Bereszyńskim. Chce go sam Jose Mourinho.

Bartosz Bereszyński wkrótce może zostać bohaterem głośnego transferu. Włoskie media informują, że konkretne zainteresowanie reprezentantem Polski wykazuje AS Roma. Tak przynajmniej twierdzi uznany dziennik „Corriere dello Sport”.

AS Roma chce pozyskać Bartosza Bereszyńskiego

Dziennikarze z Italii twierdzą, że ta operacja mogłaby zostać sfinalizowana już w najbliższym okienku transferowym, czyli w styczniu 2022 roku. Rzymianie poszukują bowiem zawodnika, który zastąpi w pierwszym składzie Ricka Karsdorpa. Nie wiadomo jednak, jaka kwota transferu wchodziłaby w grę. Aktualnie prawy obrońca wyceniany jest sześć milionów euro.

Wydaje się, że Roma byłaby w stanie zapłacić za Polaka nawet nieco większą kwotę. Na ich korzyść działa choćby fakt, iż kontrakt Bereszyńskiego z Sampdorią nie jest długi. Obecna umowa defensora wiąże go z tym zespołem do czerwca 2023 roku.

Konkurencja transferowa dla Polaka

Aby zagrać w drużynie ze stolicy Włoch, pod wodzą Jose Mourinho, Bereszyński musi jeszcze zaprezentować się korzystnie na tle konkurencji. Były gracz Legii Warszawa nie jest bowiem jedynym piłkarzem, którego transfer rozważają Wilki. W „Corriere dello Sport” możemy przeczytać, że na liście życzeń, oprócz Polaka, znajdują się także inni zawodnicy. Chodzi o Noussaira Mazrouiego z Ajaxu Amsterdam czy Marcusa Pedersena z Feyenoordu.

Warto wspomnieć, że już wcześniej duży włoski klub interesował się Bereszyńskim. Chodziło o Inter Mediolan. Niestety jednak mistrzowie Italii nie zdecydowali się na pozyskanie reprezentanta naszego kraju.

Czytaj też:
Ostre słowa legendy o reprezentancie Polski. „Brakuje mu ambicji”

Opracował:
Źródło: Corriere dello Sport
 0

Czytaj także