NA ŻYWO: Śląsk Wrocław - Lech Poznań

NA ŻYWO: Śląsk Wrocław - Lech Poznań

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Sebastian Mila (fot. PAULINA OLSZAK/CYFRASPORT / newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Śląsk Wrocław pokonał 2:0 (2:0) Lech Poznań w hicie siódmej kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Bramki dla gospodarzy zdobyli Tomasz Hołota i Marco Paixao.
 90+3 min.
I po meczu. Szlagier ekstraklasy - jak to najczęściej w tej lidze - nie porwał. Dobra pierwsza połowa Śląska, Lech fatalny przez cały mecz. Wrocławianie przeskakują w tabeli wicemistrzów Polski.
 90+3 min.
I Przybylski zmienia Plaku, chociaż już jest po doliczonym czasie gry.
 90+2 min.
Paixao zmieniony dziesięć sekund przed końcem. W jego miejsce Więzik.
 90+2 min.
Świetna piłka do Trałki, który nagle znalazł się w ataku. Lechita futbolówkę przyjął jednak fatalnie - i przejął ją Gikiewicz.
 90 min.
Sędzia dolicza dwie minuty.
 89 min.
Żółta kartka dla Sochy.
 88 min.
Teodorczyk o włos! Sam zszedł do środka ze skrzydła i uderzył. Podobnie jak Claasen - o włos od bramki.
 86 min.
Pięć minut do końca, kibice gospodarzy już świętują wygraną.
 85 min.
Zmiana w Śląsku - Socha za Ostrowskiego.
 82 min.
A teraz strzela Pawłowski. Z mniejszej odległości, ale znacznie gorzej - wysoko ponad bramką.
 81 min.
Mila! Dwadzieścia metrów i potężny strzał pod poprzeczkę, ale w środek bramki. Kotorowski przenosi piłkę nad bramką. A po rzucie rożnym łapie piłkę.
 77 min.
Kotorowski po słabej interwencji mógł zanotować... asystę. Długim wybiciem uruchomił Pawłowskiego, ale ten zamiast strzelać dosłownie podał do Gikiewicza.
 77 min.
Kotorowski interweniuje po rzucie wolnym bardzo niepewnie. Bramkarz Lecha wypuszcza piłkę, ale po chwili strzał głową jednego z gospodarzy jest tak słaby, że "Kotor" w końcu piłkę łapie.
 75 min.
HOŁOTA! Lechici chyba nie mają już siły, ponieważ zostawiają mnóstwo miejsca rywalom. Hołota dostaje podanie na skrzydła, wchodzi w pole karne i uderza mocno, pod poprzeczkę. Kotorowski radzi sobie jednak.
 70 min.
Tymczasem Ślusarski marnuje idealne podanie Claasena! Praktycznie sam na sam z bramkarzem uderza ponad bramką.
 70 min.
Ubiparip zmienia Linetty'ego. Czytaj: trener Rumak chwyta się brzytwy.
 67 min.
Mniej niż 25 minut do końca. Wrocławianie chyba sobie mogą już dopisać trzy punkty. Gra Lecha nie zwiastuje nic dobrego dla gości.
 65 min.
Wrocławianie coraz chętniej uderzają z dystansu. Większość prób jest jednak niecelna. Teraz strzelał Mila, ale nawet on nie może trafić w światło bramki.
 62 min.
Lechici znowu proszą się o kłopoty. Gubią piłkę na własnej połowie, Plaku uderza z 20 metrów. Kotorowski broni z dużymi problemami.
 60 min.
Pawłowski zmienia Lovrencsicsa.
 59 min.
Kolejorz już nie przeważa, tak jak na początku drugiej połowy. Mecz się znowu wyrównał. Tymczasem Henriquez próbuje wykonać wyrzut z autu, ale zaczyna od... odepchnięcia jednego z rozgrzewających się gospodarzy.
 56 min.
Claasen! Mija Dudu, schodzi do środka i uderza na dalszy słupek z 16 metrów. O włos od bramki.
 55 min.
Lovrencsics przedziera się w pole karne i wbija futbolówkę spod linii końcowej pod bramkę. Kotłuje się, kotłuje, ale gola znowu nie ma.
 53 min.
Korner dla wrocławian. Mila dośrodkowuje, Hołota znowu uderza głową. Tym razem nad poprzeczką.
 51 min.
Lech wyraźnie przejął inicjatywę i zepchnął Śląsk do defensywy. Gościom brakuje jednak dokładnego wykończenia akcji.
 48 min.
Lovrencsics próbuje - chyba - dośrodkować. Po nodze Ostrowskiego mamy jednak taki rykoszet, że Gikiewicz z problemami przenosi piłkę nad poprzeczką.
 47 min.
Gospodarze gubią piłkę na własnej połowie - konkretnie Kaźmierczak. Hamalainen podpala się jednak i uderza z 25 metrów. Słabo.
 46 min.
Wracamy na Stadion Miejski we Wrocławiu. Lechici wznawiają grę.
 45+2 min.
I mamy przerwę. Śląsk nie gra jakiegoś wielkiego meczu, ale Lech jest po prostu tragiczny.
 45 min.
Sędzia dolicza dwie minuty.
 43 min.
Katastrofa - tak można podsumować grę wicemistrzów Polski w tym sezonie. Lechici w ogóle nie radzą sobie z rozbitymi kontuzjami wrocławianami.
 41 min.
Lechici tracą piłkę na linii środkowej. Mila gra do Plaku, Plaku gra do Paixao. Lechici się patrzą, Arboleda zatrzymuje się metr przed Portugalczykiem i czeka. Nie wiadomo tylko na co. Paixao uderza z 17 metrów - po ziemi, na dalszy słupek, niezbyt mocno. Ale Kotorowski jest ustawiony tak źle, że piłka wpada do siatki!
 41 min.
GOOOOOOOOOOL! PAIXAO! CO ROBIŁA OBRONA LECHA?!
 39 min.
Wrocławianie postanowili chwilę pograć w piłkę, goście dalej faulują. Po kolei w ciągu minuty Claasen i Wołąkiewicz. Ale bez kartek.
 36 min.
W zbiegowisku wzięli udział również obaj bramkarze - Kotorowski i Gikiewicz. I obaj dostali po żółtej kartce. Cztery kartki w ciągu trzech minut.
 35 min.
Robi się gorąco na murawie! Teraz Kędziora nokautuje łokciem w powietrzu Dudu, na murawie robi się zbiegowisko. Żółta kartka.
 34 min.
Ostry, bardzo ostry faul Dudu. Żółta kartka. Na murawie znowu leży Trałka, który ma dzisiaj pecha do ostrych fauli.
 31 min.
Pół godziny za nami. Lech strasznie szarpie grę, gościom brakuje precyzji i cierpliwości.
 29 min.
Lech mógł mieć dobrą okazję - mógł, ale Ślusarski źle przyjął piłkę po długim przerzucie, co wyhamowało całą akcję. A wrocławianie ewidentnie podbudowani bramką Hołoty.
 26 min.
Lech od razu próbuje odpowiedzieć. Dwa rzuty rożne, po drugim uderza głową Arboleda. Obok bramki.
 23 min.
Gol trochę z niczego! Dudu rusza lewym skrzydłem i mija Kędziorę jak juniora. Dośrodkowanie w pole karne też jest niczego sobie. Akcję wykańcza strzałem głową pod poprzeczkę rosły Hołota.
 23 min.
GOOOOOOOOOOOL! HOŁOTA!
 22 min.
Mila próbuje ruszyć z kontrą, ale skutecznie przeszkadza mu w tym Linetty. Rzecz w tym, że nieprzepisowo. Żółty kartonik.
 20 min.
Dziury na skrzydłach Śląska straszą. Kibice pewnie już tęsknią za Sobotą.
 17 min.
Plaku ma hektar miejsca w środku pola, ponieważ Lechici nie garną się do krycia. Albańczyk ma przynajmniej trzech kolegów do prostopadłego zagrania, ale woli strzelać. Z niemal 30 metrów, słabo, w Kotorowskiego.
 15 min.
Rzut wolny dla Lecha. Piłka trafia do Ślusarskiego, który ma tyle czasu, że sprowadza futbolówkę do ziemi i wbija ją przed bramkę. W efekcie mamy... wyrzut z autu gospodarzy.
 15 min.
Pierwsza żółta kartka w meczu wędruje do Plaku. Arbiter nagrodził dwa faule w jednej akcji, w odstępie kilku sekund.
 13 min.
Rzut wolny dla Śląska z okolic narożnika boiska. Mila dośrodkowuje, po dziwnej reakcji gości w wielkim zamieszaniu nikt nie uderza do bramki Kotorowskiego. Po chwili jeszcze jedna wrzutka i strzał Kokoszki - obok bramki.
 11 min.
Lech rusza z kontrą, Claasen w okolicach narożnika pola karnego szuka rzutu karnego. Sędzia się na to nie nabiera.
 7 min.
Fatalnie rozegrany rzut rożny gości kończy się jeszcze gorszą kontrą gospodarzy.
 6 min.
Hamalainen pod linią końcową mógł wbić piłkę w pole karne. No i zrobił tak - ale zupełnie bez pomysłu.
 
 4 min.
Początek spokojny z obu stron. Dużo podań, wszystkie w środku pola.
 2 min.
Ledwo mecz wystartował, a Trałka już cierpi - po starcu z Hołotą. Ostatecznie podnosi się z murawy.
 1 min.
Gramy.
 17:57
Zawodnicy obu drużyn meldują się na murawie.
 
Śląsk Wrocław: Gikiewicz, Ostrowski, Kokoszka, Pawelec, Dudu, Kaźmierczak, Stevanović, Hołota, Mila, Plaku, Paixao

Lech Poznań: Kotorowski, Henriquez, Arboleda, Wołąkiewicz, Kędziora, Linetty, Trałka, Claasen, Hamalainen, Lovrencsics, Ślusarski
Z pewnością nie tak wyobrażali sobie początek sezonu kibice z Wrocławia i Poznania. Śląsk po sześciu kolejkach uzbierał zaledwie siedem punktów i zajmuje odległe, dziewiąte miejsce w tabeli. Niewiele lepiej jest w Poznaniu - "Kolejorz" z dziewięcioma punktami jest piąty.

Wrocławianie od początku sezonu nie byli w stanie przenieść swojej formy z eliminacji Ligi Europy do ekstraklasy. Teraz wydaje się, że najlepsze chwile mają już za sobą. Przygodę z pucharami w brutalny sposób przerwała hiszpańska Sevilla, Waldemar Sobota odszedł do Brugii, a zespół jest rozbity kontuzjami. Stanislav Levy sam przyznał przed meczem, że nie wie jak ustawi zespół. Wobec odejścia Soboty i kontuzji Patejuka czeski szkoleniowiec ma ograniczone pole manewru na skrzydłach. Sam Levy też się nie pokaże w okolicach boiska - został zawieszony na dwa spotkania po tym, jak w Gliwicach sędzia odesłał go na trybuny.

Wrocławian może pocieszać tylko to, że w Lechu jest... chyba jeszcze gorzej. Na Bułgarskiej z powodzeniem można by otworzyć szpital - kontuzje wykluczyły z gry Buricia, Kamińskiego, Możdżenia, Ceesaya, Murawskiego i Pawłowskiego.

pr
 1

Czytaj także