Od bohatera Jastrzębskiego Węgla bije skromność. „Starałem się nie przeszkadzać”

Od bohatera Jastrzębskiego Węgla bije skromność. „Starałem się nie przeszkadzać”

Jastrzębski Węgiel
Jastrzębski Węgiel Źródło: Newspix.pl / Michal Chwieduk / fokusmedia.com.pl
Jarosław Macionczyk stał się w sobotę bohaterem Jastrzębskiego Węgla. 45-latek z miejsca wskoczył do klubu i wyjściowego składu mistrzów Polski. Teraz powiedział kilka słów nt. dołączenia do klubu i o tym, kiedy podjęto decyzję, że zagra z GKS-em Katowice.

Dzięki Macionczykowi zespołowi z Jastrzębia-Zdroju udało się wygrać3:1w derbach Śląska z GKS-em Katowice, a ponadto MVP tego spotkania został wybrany właśnie on. W rozmowie z serwisem siatka.org zawodnik przyznał, że takie wyróżnienia nie są dla niego ważne. – Nigdy nie przywiązywałem do tego wagi. Zespół zawsze wygrywa. Ja ogólnie jestem przeciwnikiem nagród indywidualnych w sportach drużynowych. Komuś trzeba MVP dać, czasem trafia na rozgrywającego, czasem na kogoś, kto robi 25 punktów w meczu. Mam kilka takich statuetek, ale ta na pewno będzie wyjątkowa – powiedział.

Jarosław Macionczyk myślał, że dzwonią do niego w innej sprawie

45-latek opowiedział również o kulisach dołączenia do Jastrzębskiego Węgla. – Myślałem, że dzwonią w innej sprawie. Nie zastanawiałam się długo. Potrzebowałem dosłownie jednej nocy, żeby to przemyśleć. Powiedziałem, że postaram się pomóc, bo takiemu klubowi się nie odmawia, pewnym ludziom tutaj się nie odmawia – przyznał.

– Historia zatoczyła koło. Miałem tu przyjść grać 25 lat temu, kiedy miałem 19 lat. Wtedy jednak wybrałem inny kierunek, inną drogę – dodał.

twitter

Jarosław Macionczyk: Starałem się nie przeszkadzać

Ponadto zdradził, kiedy podjęto decyzję, że wystąpi z GKS-em Katowice. – Wszystko było wiadome już we wtorek. Wtedy też zacząłem trenować. Po badaniach Bena Toniuttiego okazało się, że może się tak zdarzyć, że będę musiał zagrać od razu. Nie mam z tym problemu, mecz to mecz – wyznał.

– Rozgrywającemu jest trochę łatwiej z zawodnikami takiego formatu. Wszystko jednak zależy od przyjęcia, my potrafimy zrobić różnicę na zagrywce. Rozgrywający nie ma tak dużej roli do odegrania, kiedy ma obok siebie takich zawodników, jacy są tutaj, w Jastrzębskim Węglu. Ja się starałem im nie przeszkadzać w tej grze, choć czasem to nie wychodziło – kontynuował.

Czytaj też:
Włoski gwiazdor zwierza się po latach. „W Jastrzębskim Węglu nie mogliśmy się dogadać”
Czytaj też:
Polak jednym z najlepszych na świecie. Były siatkarz obsypał go komplementami

Opracował:
Źródło: siatka.org