Świetna seria polskich siatkarek trwa. Kolejne rywalki zostały rozbite!

Świetna seria polskich siatkarek trwa. Kolejne rywalki zostały rozbite!

Malwina Smarzek
Malwina Smarzek Źródło:Materiały prasowe / Volleyball World
Reprezentacja Polski siatkarek jest nie do zatrzymania! W czwartkowy wieczór pokonała Koreę Południową 3:0, odnosząc szóste zwycięstwo z rzędu.

Przed meczem z Koreą Południową na koncie polskich siatkarek mogliśmy zobaczyć bilans pięciu zwycięstw za pełną pulę punktów. Nasze panie straciły zaledwie jednego seta. To sprawiało, że prowadziły w tabeli Ligi Narodów tuż przed reprezentacją Brazylii. Po ostatnim starciu nasze humory są jeszcze lepsze.

Smarzek i Fedusio otrzymały szansę

Tylko początek spotkania był wyrównany, bo później biało-czerwone stopniowo budowały przewagę. W pierwszych kilku akcjach nie do końca szło Malwinie Smarzek, ale później wyraźnie się poprawiła. Z wielkim sprytem atakowała Monika Fedusio, a na uwagę zasługiwała także nasza waleczność w obronie. Dla Polek nie było straconych piłek. Przy stanie 15:8 było wiadomo, że Koreankom będzie trudno nawiązać jeszcze walkę w tej partii. To okazało się prawdą, bo rywalki tylko lekko zmniejszyły stratę, przegrywając ostatecznie 20:25. Wszystko zakończyło się udanym blokiem Smarzek.

Pierwsze akcje drugiego seta to z kolei słaba gra Polek. Przegrywaliśmy 1:4, a trener Stefano Lavarini się wściekał. To podziałało mobilizująco na nasze siatkarki, bo później było już tylko lepiej. Od stanu 2:5 zaczęły gonić przeciwniczki, a pomógł m.in. as serwisowy Weroniki Centki.

Koreanki trzymały przez chwilę dystans, ale później się pogubiły. Znów kapitalnie grała Fedusio, tworząc znakomity tandem z Martyną Łukasik. Na boisku pojawiła się też Magdalena Stysiak, która postawiła cenny blok. Drugi set zakończył się również wynikiem 25:20. Podobnie jak wcześniej wszystko zakończyło się punktem Smarzek, lecz tym razem w ataku.

Demolka w trzecim secie

Trzecia partia to z kolei kompletna dominacja naszych zawodniczek, które zwyciężyły 25:10. Już początek seta wskazywał na pogrom, bo Polki prowadziły aż 9:1. Ponownie Łukasik i Fedusio fenomenalnie spisywały się w ataku. Koreanki wyglądały na kompletnie rozbite i choć później nieco zmniejszyły stratę, to w drugiej części seta oglądaliśmy już koncert jednej drużyny. Pojawiły się poprawne ataki Smarzek, punkt z kiwki naszej rozgrywającej Katarzyny Wenerskiej, czy też atomowa gra Joanny Pacak ze środka. Gdy dodamy do tego kłopoty Koreanek w przyjęciu, to wiemy, że musiało się to skończyć pogromem.

Po triumfie z Koreą Południową reprezentacja Polski ma komplet sześciu zwycięstw w Lidze Narodów i fenomenalny bilans setów 18:1. Oglądanie gry naszej kadry to prawdziwa przyjemność.

Czytaj też:
Dramat reprezentantki Polski. Ogłoszono przykrą wiadomość
Czytaj też:
Trener polskich siatkarzy grzmi ws. igrzysk olimpijskich. „To absurd”

Opracował:
Źródło: WPROST.pl