Sędzia odpiera zarzuty ws. Kubackiego. Jasne stanowisko Sedlaka

Sędzia odpiera zarzuty ws. Kubackiego. Jasne stanowisko Sedlaka

Dawid Kubacki
Dawid Kubacki Źródło: PAP / Grzegorz Momot
Decyzja sędziego Borka Sedlaka mocno wpłynęła na to, że Dawid Kubacki nie wygrał konkursu Pucharu Świata w Zakopanem. Kontrowersyjny werdykt arbitra wywołał burzę w świecie skoków narciarskich. Teraz on sam zabrał głos i wytłumaczył się na łamach mediów.

Dawid Kubacki miał ogromnego pecha w trzecim dniu rywalizacji w Zakopanem. Reprezentant Polski był bardzo bliski wygranej na Wielkiej Krokwi w konkursie indywidualnym, aczkolwiek ostatecznie musiał uznać wyższość Halvora Egnera Graneruda. Duży wpływ na wynik naszego rodaka miała jednak decyzja sędziego Borka Sedlaka, na którego spadły gromy z wielu stron. Wściekłości nie ukrywał nawet Adam Małysz. Teraz arbiter ten postanowił wytłumaczyć się ze swojego werdyktu.

Sędzia Borek Sedlak odpowiada na zarzuty ws. skoku Dawida Kubackiego

Przypomnijmy – Kubacki prowadził w klasyfikacji na półmetku rywalizacji, lecz po znakomitym skoku Graneruda na 141 metrów musiał wznieść się na wyżyny swoich możliwości, aby utrzymać prowadzenie. Kiedy jednak pojawił się na belce, musiał długo czekać na zielone światło do startu. Otrzymał je dopiero w momencie, kiedy na górze skoczni rozpętała się wichura, praktycznie uniemożliwiająca dobry start. Mimo tego Polak musiał ruszyć do boju. Ze względu na wiatr poszło mu bardzo słabo i ostatecznie przegrał z Norwegiem o 1,1 punktu. Według Thomasa Thurnbichlera decyzja Sedlaka była niezgodna z duchem sportu.

– W idealnym świecie każdy zawodnik miałby takie same warunki – broni się Czech na łamach portalu interia.pl. To właśnie on odpowiadał bowiem za pozwalanie zawodnikom na starty w zależności od aktualnych warunków na skoczni. – Procedura zawsze jest taka sama. Podkreślam to. Nigdy nie działałbym przeciwko jakiemuś sportowcowi. Jednego dnia masz szczęście, innego do warunków wietrznych – powiedział.

– Dawid miał pecha, że skakał w trakcie tylnego wiatru, który miał podobną siłę jak na przykład u Kamila Stocha czy Daniela Tschofeniga – dodał. Sedlak przyznał też, że gdyby raz jeszcze mógł podjąć decyzję, to nic by nie zmienił. – Żal mi Dawida, reprezentacji Polski i kibiców, ale drugi raz zareagowałbym tak samo. Przepisy są takie same dla wszystkich – zakończył.

Czytaj też:
Granerud współczuje Kubackiemu. „Nie byłem najlepszy w Zakopanem”
Czytaj też:
Przez niego Kubacki przegrał konkurs w Zakopanem. Zachowanie sędziego tłumaczy wszystko

Źródło: Interia
 0

Czytaj także