Aleksander Zniszczoł przemówił. To dlatego nie wykorzystał szansy

Aleksander Zniszczoł przemówił. To dlatego nie wykorzystał szansy

Aleksander Zniszczoł
Aleksander Zniszczoł Źródło: PAP/EPA / Christopher Neundorf
Aleksander Zniszczoł przemówił po konkursie w Willingen. Reprezentant Polski mógł go nawet wygrać, ale zmarnował doskonałą okazję na sukces.

Po połowie konkursu Pucharu Świata w Willingen wydawało się, że Aleksander Zniszczoł ma wszystko, aby osiągnąć wielki sukces – albo wygrać całe niedzielne zawody, albo przynajmniej stanąć na podium PŚ pierwszy raz w karierze. Ostatecznie nic z tego nie wyszło, ponieważ w drugiej serii nasz rodak spisał się znacznie gorzej niż w pierwszej.

Dlaczego Aleksander Zniszczoł nie dał rady?

– No niestety, nie udało mi się. Podium będzie później. Jak na moje odczucia skok był dobry na progu, lecz zepsułem go na buli – powiedział skoczek Eurosportowi, diagnozując dokładnie to, dlaczego nie udało mu się osiągnąć najlepszego wyniku w swojej karierze, w historii swoich występów w Pucharze Świata. Dotychczas najwyższe miejsce, które zajął 29-latek, to 6. – z sezonu 2020/21 w Niżnym Tagile.

Co właściwie zawiodło? – Musiałem wyprowadzić lot na prostą i straciłem prędkość. Jestem zły, bo dopiero ósmy. To chyba dobrze, nie? – pytał retorycznie, pół żartem, pół serio. Na pewno jednak da się zrozumieć podejście reprezentanta Polski, który po pierwszej serii prowadził w klasyfikacji ze sporą przewagą nad Ryoyu Kobayashim i Lovro Kosem.

– To była petarda. Zagrało wszystko. Miałem super prędkość i wiatr pomógł mi na dole – ocenił Aleksander Zniszczoł, wspominając skok na 148 metrów. – Chciałem więc, ale trzeba jeszcze poczekać. Myślę jednak, że wytrzymałem presję. Nic dodatkowego na siebie nie nakładałem. Pragnąłem to powtórzyć, ale po prostu mi nie wyszło – dodał. W drugiej próbie osiągnął odległość 130,5 metra i ostatecznie spadł na 8. pozycję.

Później przed kamerami Eurosportu stanął również Thomas Thurnbichler. Selekcjoner reprezentacji Polski szczerze pogratulował swojemu podopiecznemu. Według Austriaka 29-latek powoli staje się liderem naszej narodowej kadry A.

twitter

Wyniki konkursu indywidualnego w Willingen

1. Andreas Wellinger (Niemcy) – 139 i 149 metrów – 237,6 pkt
2. Ryoyu Kobayashi (Japonia) – 144,5 i 146 metrów – 235,6 pkt
3. Gregor Deschwanden (Szwajcaria) – 145 i 152 metry – 231,8 pkt
4. Daniel Tschofenig (Austria) – 137,5 i 151 metrów – 229,9 pkt
5. Marius Lindvik (Norwegia) – 142 i 142 metry – 226,1 pkt
6. Stefan Kraft (Austria) – 141 i 143 metry – 222,3 pkt
7. Timi Zajc (Słowenia) – 134 i 153 metry – 221,5 pkt
8. Aleksander Zniszczoł (Polska) – 146 i 130,5 metra – 218 pkt
9. Roman Koudelka (Czechy) – 132 i 145 metrów – 213,2 pkt
10. Ren Nikaido (Japonia) – 136 i 140,5 metra – 206,2 pkt
18. Dawid Kubacki (Polska) – 130 i 132,5 metra – 185,3 pkt
27. Kamil Stoch (Polska) – 128 i 125,5 metra – 164,5 pkt

Czytaj też:
Wielki sukces polskiego skoczka. Czekał na to od 4 lat
Czytaj też:
Szczera rozmowa Thurnbichlera i polskiego skoczka. To wiele zmieniło

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / Eurosport