Zamieszanie wokół polskich skoczków. Adam Małysz mówi, dlaczego nie ma zmian w składzie

Zamieszanie wokół polskich skoczków. Adam Małysz mówi, dlaczego nie ma zmian w składzie

Adam Małysz
Adam Małysz Źródło: Newspix.pl / Krzysztof Porębski
Przed nami konkursy Pucharu Świata w Lake Placid. Polacy przystąpią do rywalizacji w niezmienionym składzie, co wywołało emocje wśród kibiców. Adam Małysz wytłumaczył decyzję trenera.

Poprzedni weekend Pucharu Świata w Willingen był udany tylko dla jednego polskiego zawodnika. Mowa o Aleksandrze Zniszczole., który dwukrotnie zajął ósme miejsce. Pozostali skoczkowie chcieliby o rywalizacji w Niemczech zapomnieć. Wobec słabej postawy trójki liderów w postaci Dawida Kubackiego, Kamila Stocha oraz Piotra Żyły kibice zastanawiali się, czy być może lepiej byłoby ich wycofać z rywalizacji w Pucharze Świata i skupić się na spokojnym treningu. To nie nastąpiło.

Małysz tłumaczy decyzję Thurnbichlera

Thomas Thurnbichler poza wymienioną czwórką zabrał do Lake Placid na zawody Pucharu Świata jeszcze Pawła Wąska, który w Willingen zmagał się z chorobą. W rozmowie z Interią tę decyzję wytłumaczył Adam Małysz, prezes Polskiego Związku Narciarskiego.

– Nie było za bardzo za kogo zmienić. Maciek Kot wygrał jeden konkurs Pucharu Kontynentalnego. Jakub Wolny był trzeci. To dalej nie są jednak wyniki na punktowanie w Pucharze Świata. To mogłoby gwarantować stałe wejście do trójki w Pucharze Kontynentalnym. Druga sprawa jest taka, że ten wyjazd jest straszliwie drogi. Zmienianie kogoś tylko dla idei, nie miało sensu – podkreślił Małysz.

Były wybitny skoczek przyznał też, że nie widzi sensu w wysyłaniu Stocha, Żyły i Kubackiego na spokojne treningi, ponieważ na to jest za późno. Zaznaczył, że zawodnicy sami podjęli decyzję, że chcą startować w konkursach.

Zniszczoł może stanąć na podium

W tej chwili największą nadzieję polskiej kadry na podium zawodów PŚ jest Aleksander Zniszczoł. Sam Małysz nie ma wątpliwości, że niespełna 30-letni zawodnik wcześniej czy później znajdzie się w czołowej trójce. Potrzebuje do tego dwóch równych skoków. W Willingen natomiast w obu przypadkach zachwycił w pierwszej próbie, ale po drugiej tracił wysoką lokatę.

Zmagania w Lake Placid rozpoczną się kwalifikacjami, które są zaplanowane na piątek na godzinę 23:00 polskiego czasu. W sobotę mają się odbyć dwa konkursy. O 15:15 ma ruszyć rywalizacja indywidualna, a o 23 na starcie staną duety. Wszystko zakończy niedzielny konkurs indywidualny (godz. 15:15).

Czytaj też:
Polski skoczek brutalnie szczery ws. alkoholu. „Człowiek głupi był, nie rozumiał”
Czytaj też:
Fatalny sezon polskich skoczków. Dane mówią za siebie