Roland Garros 2022. Zwycięska przeprawa Igi Świątek. Polka śrubuje rekord!

Roland Garros 2022. Zwycięska przeprawa Igi Świątek. Polka śrubuje rekord!

Iga Świątek
Iga Świątek Źródło: Newspix.pl / ABACA
Fenomenalna passa Igi Świątek trwa! Polka wygrała w trzeciej rundzie Roland Garros z Danką Kovinic, a tym samym odniosła 31. zwycięstwo z rzędu. Trzeba jednak przyznać, że dla liderki światowego rankingu nie był to łatwy pojedynek.

Iga Świątek nie mogła wymarzyć sobie lepszego rozpoczęcia rywalizacji w Roland Garros 2022. W dwóch pierwszych meczach straciła zaledwie cztery gemy. Liderka światowego rankingu bez problemów poradziła sobie z Ukrainką Lesią Tsurenko (119. miejsce w rankingu WTA) i Amerykanką Alison Riske (43. miejsce). Tym samym Polka awansowała do trzeciej rundy turnieju, spędzając na korcie niespełna dwie godziny.

Roland Garros 2022. Iga Świątek kontra Danka Kovinic

O awans do czwartej rundy wielkoszlemowego turnieju Iga Świątek zawalczyła z Danką Kovinic (95. miejsce w rankingu) z Czarnogóry. Był to pierwszy pojedynek tenisistek, a stoczyły go na prestiżowym korcie Philippe-Chatriera. Mecz rozpoczął się długą wymianą na forhendy, w której Kovinic musiała uznać wyższość bardziej regularnej Świątek. Polka silnie i precyzyjnie wprowadzała piłkę do gry i kontrowała defensywne uderzenia rywalki. Iga Świątek wygrała gema otwarcia do zera, przypieczętowując go silnym forhendem.

Tenisowy „maraton” i wachlarz uderzeń

Drugi gem okazał się tenisowym 14-minutowym „maratonem”. Oprócz różnorodnych akcji, w których tenisistki pokazywały wachlarz zagrań, po obu stronach siatki pojawiały się także błędy. Iga Świątek wykorzystała szóstą szansę na przełamanie, w czym pomogła rywalka, myląc się z backhandu. Kolejny gem to pokaz siły serwisowej Polki, która ponownie nie pozwoliła przeciwniczce na zdobycie punktu.

Precyzyjny smecz i forhend, a także as serwisowy w wykonaniu Kovinic zagwarantowały jej pierwszego gema w meczu. Na tym etapie gry jasne było, że rywalka Świątek przyjęła taktykę, która zakładała szukanie, często ryzykownych, kończących uderzeń, czym chciała spychać Polkę do defensywy. Iga Świątek we własnych gemach serwisowych grała pewnie, starając się wykorzystywać pełną geometrię kortu, a połączenie silnego forhendu i widowiskowego volley’a, mogło cieszyć oczy kibiców.

Iga Świątek wygrała pierwszego seta!

Dość niespodziewanie doszło do przełamania w siódmym gemie. Polka prowadziła 40:0, a potem popełniła serię niewymuszonych błędów z forhendu i bekhendu. W ten sposób niejako „podarowała” rywalce przełamanie. Na twarzy Polki było widać frustrację. Buzujące emocje przełożyły się jednak pozytywnie na dalszy rozwój wydarzeń na korcie – Polka przełamała przeciwniczkę, a potem wygrała gema przy własnym podaniu, kończąc pierwszą partię 6:3.

Świątek z przewagą, gonitwa w wykonaniu Kovinic

Druga partia zaczęła się optymistycznie dla Danki Kovinic, która pewnie wygrała gema przy własnym serwisie. Ale radość rywalki Świątek nie trwała długo. Tenisistka z Czarnogóry została przełamana w trzecim gemie. Popełniła serię błędów, a Polka popisała się silnym forhendem. Na tym etapie gry było widać dużą przewagę liderki światowego rankingu nad przeciwniczką. Polka bez trudności wygrała kolejnego gema przy własnym podaniu, wychodząc na prowadzenie 3:1.

Wraz z upływającymi minutami spotkania uwidaczniała się różnica w poziomie obu tenisistek. Wydawało się, że Iga Świątek pewnie kroczy po kolejne zwycięstwo w turnieju. Dwa uderzenia kończące Polki i bezradność rywalki doprowadziła do kolejnego przełamania. Na tym etapie gry Iga Świątek prowadziła 4:1. Polce nie udało się jednak utrzymać tego poziomu rywalizacji. Popełniła serię błędów, a Danka Kovinic wykorzystała pierwszą okazję na przełamanie (4:2).

Kovinic wspinała się na wyżyny swoich możliwości i popisywała kombinacjami. Starała się silnie wprowadzać piłkę do gry, posyłała zagrania niemal na linię końcową, a potem ściągała Igę Świątek na środek kortu, zagrywając dobrze zamaskowane uderzenie tuż za siatkę. Tenisistce udało się nie tylko przełamać Polkę, ale także szybko wygrać gema przy własnym serwisie (4:3). W grę Igi Świątek wkradła się nerwowość, a pogoń w wykonaniu Danki Kovinic trwała. Tenisistka z Czarnogóry popisała się wygrywającymi forhendowymi i bekhendowymi zagraniami. Wygrała kolejne dwa gemy z rzędu i po raz pierwszy wyszła na prowadzenie (4:5).

Iga Świątek melduje się w czwartej rundzie Roland Garros!

W dziewiątym gemie gra Igi Świątek wróciła na dobre tory, co pozwoliło Polce na doprowadzenie do wyrównania wyniku (5:5). W kluczowym momencie to Danka Kovinic popełniła serię niewymuszonych błędów, w tym trzy z forhendu. Polka wykorzystała „pomocną dłoń”, wychodząc na prowadzenie 6:5. Liderka światowego rankingu pewnie wygrała kolejnego gema, czym zapewniła sobie awans do czwartej rundy Roland Garros 2022, wygrywając 6:3, 7:5. Polka zmierzy się ze zwyciężczynią z meczu Quiwen Zheng kontra Alize Cornet.

Czytaj też:
Roland Garros 2022. Hubert Hurkacz gra w trzeciej rundzie turnieju. Kiedy i o której mecz Polaka?

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także