Szalony mecz Huberta Hurkacza w Australian Open. Polak odwrócił losy starcia

Szalony mecz Huberta Hurkacza w Australian Open. Polak odwrócił losy starcia

Hubert Hurkacz
Hubert Hurkacz Źródło: PAP/EPA / James Ross
Hubert Hurkacz zmierzył się z Lorenzo Sonego w drugiej rundzie Australian Open. Mecz rozstrzygnął się dopiero w piątym secie, a kibice obejrzeli świetne widowisko i długie widowisko. Mimo pewnych problemów to Polak awansował do kolejnej fazy rozgrywek.

Hubert Hurkacz i Lorenzo Sonego musieli uzbroić się w cierpliwość przed rozegraniem swojego spotkania. Pogoda nie pozwalała na rozegranie meczu, dlatego musiał zostać odłożony na kilka godzin. Niestety także w trakcie ich przełożonego pojedynku nad kortem w Melbourne zebrały się chmury deszczowe i tuż przed końcówką drugiego seta zawodnicy musieli udać się do szatni. W przeszłości Polak i Włoch mierzyli się czterokrotnie. Sonego wygrywał aż trzy razy: w 2018 roku w Budapeszcie, w 2020 w Wiedniu oraz w 2022 w Metz. Hurkacz wygrał jedynie w 2020 roku w Auckland.

Hubert Hurkacz – Lorenzo Sonego. Mocny początek Włocha

Włoch zdecydowanie lepiej rozpoczął pierwszego seta. Już w pierwszych trzech gemach wykazał się większą efektywnością, a Hubert Hurkacz miał wyraźne problemy, żeby przełamać swojego przeciwnika. Na lepszą grę naszego reprezentanta musieliśmy poczekać do czwartego gema.

Wówczas po grze na przewagi lepszy okazał się Polak. Cały set zakończył się po myśli przedstawiciela włoskiego tenisa. Polski tenisista wygrał jeszcze dwa gemy, jednak Sonego trzymał wystarczający dystans od przeciwnika. Włoch wygrał 6:3.

Zacięta walka Huberta Hurkacza

Drugi set był zdecydowanie lepszy w wykonaniu naszego reprezentanta. Po kilku minutach tablica wyniku pokazywała wynik 2:1 w gemach dla Huberta Hurkacza, jednak Sonego nie odpuszczał. W pięknym stylu wyrównał stan rywalizacji, żeby potem nie trafić returnem w kluczowym momencie kolejnego gema. Wówczas gra włoskiego tenisisty uległa zdecydowanej poprawie. Przy stanie 3:3 Polak został przełamany po raz drugi w spotkaniu i Sonego wyszedł na prowadzenie, które powiększył do dwóch oczek.

Ta chwila dodała Polakowi pewności siebie. Pewnie odrobił straty, a następnie wyszedł na prowadzenie 6:5. W tym momencie sędziowie musieli przerwać mecz przez warunki pogodowe. Po chwili tenisiści wrócili na kort, by dokończyć spotkanie. Sonego doprowadził do tie-breaka, w którym Hubert Hurkacz był górą 7:3.

Australian Open. Wynik meczu Hubert Hurkacz – Lorenzo Sonego rozstrzygnął się w piątym secie

Niestety później wrocławianin został zepchnięty do defensywy, wskutek czego Włoch szybko wyszedł na prowadzenie 3:0. Nasz rodak popełniał sporo błędów, jakby nie radził sobie z presją. Musiał więc gonić wynik, ale kompletnie mu to nie wychodziło. Reprezentant Italii na tym etapie meczu siał postrach swoich forhendem. Po kilkunastu minutach było więc już 2:5. Kiedy zaś Hurkacz popełnił podwójny błąd serwisowy, jego rywal zyskał dwa break pointy i zakończył set (2:6), wychodząc na prowadzenie w całym meczu 2:1.

W czwartej części spotkania Biało-Czerwony obudził się, grał pewniej i bardziej energicznie, więc zmuszał oponenta do błędów. Ten gorzej się ustawiał, co Polak zazwyczaj wykorzystywał bezlitośnie. Do tego świetnie szło mu przy serwisach. Hurkacz wygrał ten set 6:3 i jeszcze przedłużył mecz. W ostatniej partii zaś rozpoczął znakomicie, wychodząc na prowadzenie 3:0. Miał przy tym sporo szczęścia, dwa razy z rzędu trafiając w linię boczną. Mimo że Sonego wygrał jeszcze trzy gemy, to wrocławian inicjatywy mu nie oddał. Wygrał piątą część spotkania 6:3, a całe 3:2 i awansował do kolejnej rundy Australian Open.

Czytaj też:
Iga Świątek się nie zatrzymuje. Bezlitośnie rozprawiła się z rywalką
Czytaj też:
Co z meczami Hurkacza i Linette? Pogoda nie oszczędza Australian Open

Źródło: WPROST.pl