Przypomnijmy, że Marta Kostiuk triumfowała w stolicy Hiszpanii, pokonując po drodze m.in. Jessicę Pegulę, Anastazję Potapową czy wreszcie Mirrę Andriejewą – w wielkim finale. Ukrainka na co dzień jest trenowana przez Polkę Sandrę Zaniewską. Obie panie współpracują ze sobą z powodzeniem od sierpnia 2023 roku.
Marta Kostiuk szczerze o swoim sukcesie. Nadszedł zdrowotny kryzys
Ukraińska tenisistka była gościnią w programie Andy’ego Roddicka. Wielki mistrz sprzed lat prowadzi program „Served” na swoim kanale YouTube. Amerykanin komentuje na bieżąco wydarzenia dotyczące światowego tenisa.
A tak się akurat złożyło, że w pełni jest sezon na kortach ziemnych. I właśnie zmagania w Madrycie czy Rzymie, były najlepszą przystawką przed Wielkim Szlemem w Paryżu.
Roddick gościł w programie Kostiuk, która opowiedziała o swoim sukcesie w Hiszpanii i powodach, dla których musiała wycofać się z grania we Włoszech. Jak się okazało, sytuacja zdrowotna Ukrainki była naprawdę poważna.
– Z moim biodrem nie było w porządku. Ten problem pojawił się w trzech ostatnich meczach. Kiedy obudziłam się po finale, nie mogłam chodzić. Byłam przerażona, ponieważ bałam się, że stało się coś poważnego. Zrobiłam badania i na szczęście nie było tak źle. Aczkolwiek nie było sensu nadwyrężać zdrowia w Rzymie, bo wiedziałam, że moja gra może skończyć się po pierwszym meczu – przyznała ukraińska tenisistka.
Co ciekawe, Kostiuk faktycznie wycofała się z turnieju w stolicy Italii, a po triumf w imprezie rangi WTA 1000 sięgnęła… jej rodaczka Elina Switolina.
Bardziej doświadczona z Ukrainek triumfowała po kapitalnym turnieju w swoim wydaniu. W drodze po puchar ograła m.in. Jelenę Rybakinę, Igę Świątek i Coco Gauff (w finale).
To może zapowiadać, że obie ukraińskie tenisistki będą niezwykle groźne podczas rywalizacji na kortach im. Rolanda Garrosa w Paryżu. Od poniedziałku (tj. 18 maja) ruszyły już kwalifikacje do turnieju głównego prestiżowego turnieju we Francji.
Czytaj też:
Aryna Sabalenka przerwała milczenie. Jasne stanowisko ws. wojny w UkrainieCzytaj też:
Polka zachwyca w Paryżu. Będzie przełom w trakcie Roland Garros?
