Tokio 2020. Nazwał rywali „poganiaczami wielbłądów”. Teraz przeprasza

Tokio 2020. Nazwał rywali „poganiaczami wielbłądów”. Teraz przeprasza

Nikias Arndt
Nikias Arndt / Źródło: Newspix.pl / AFLO
Nikias Arndt zakończył olimpijski wyścig indywidualny na 19. miejscu, plasując się tuż za Maciejem Bodnarem. Po rywalizacji kolarzy w Niemczech więcej niż o wynikach mówi się o skandalu z udziałem dyrektora sportowego, który w obraźliwy sposób komentował wydarzenia na trasie.

Indywidualną jazdę na czas w Tokio wygrał Słoweniec Primoz Roglic, który tym samym stał się pierwszym skoczkiem narciarskim sięgającym po złoto letnich igrzysk olimpijskich. Niemcy z kolei mieli na trasie dwóch reprezentantów, spośród których najlepszy Maximilian Schachmann zajął 15. miejsce. Cztery lokaty niżej, tuż za Maciejem Bodnarem, został sklasyfikowany Nikias Arndt. To właśnie podczas jazdy tego kolarza doszło do skandalu rasistowskiego.

W trakcie wyścigów olimpijskich kolarze nie mogą korzystać z łączności radiowej, więc dyrektorzy sportowi na różne inne sposoby próbują mobilizować swoich zawodników. Patrick Moster podczas walki o medale biegł za wspomnianym Arndtem, a wykrzykiwane przez niego słowa zarejestrowały kamery. – Bierz tych poganiaczy wielbłądów – wołał, nawiązując do jazdy Erytrejczyka Amanuela Ghebreigzabhiera i Algierczyka Azzedine'a Lagaby, którzy na trasę ruszyli przed Arndtem.

Moster wraca do domu

Serwis Deutsche Welle podaje, że Niemiecki Komitet Olimpijski zdecydował o odesłaniu Mostera do domu. „Fair play, szacunek i tolerancja nie podlegają negocjacjom dla niemieckiej reprezentacji” – przekazał komitet po tym, jak dyrektor sportowy wystosował oficjalne przeprosiny.

Zdaniem komitetu przeprosiny Mostera były szczere, jednak nie zmienia to faktu, że 54-latek „naruszył wartości olimpijskie”. Sam zainteresowany przyznał, że „dobór słów nie był właściwy”. „Bardzo mi przykro i mogę tylko przeprosić. Nie chciałem nikogo urazić” – powiedział w rozmowie z agencją DPA.

Skandal z udziałem dyrektora skomentował także Arndt stwierdzając w mediach społecznościowych, że słowa Mostera „są nie do przyjęcia”. „Igrzyska olimpijskie i kolarstwo oznaczają tolerancję, szacunek i uczciwość. Reprezentuję te wartości w 100 proc. i chylę czoła przed wszystkimi wspaniałymi sportowcami, którzy przybyli z całego świata” – napisał.

Czytaj też:
Lekkoatleci zaczynają walkę o medale. Przypominamy terminarz igrzysk

Źródło: Deutsche Welle, DPA
 1

Czytaj także