Nie ulega wątpliwości, że powrót Huberta Hurkacza na kort to było coś, na co czekali kibice tenisa nie tylko w Polsce. Wrocławianin uchodzi za zawodnika z dużym potencjałem, a jego miejsce w czołowej 10. rankingu ATP nie było przypadkowe. Problem jednak w tym, że podczas Wimbledonu 2024 Polak doznał urazu, który rozpoczął szereg zdrowotnych problemów.
Wielki powrót Huberta Hurkacza! Polak ograł Alexandra Zvereva
Tak się złożyło, że oficjalny powrót do grania tenisista pochodzący z Wrocławia zanotował podczas United Cup 2026. Pół roku bez jakiegokolwiek pojawienia się na korcie, mogło sugerować, że Polak będzie jedną wielką zagadką. Zarówno spoglądając na samego siebie, jak i to, czego może spodziewać się ten... po drugiej stronie siatki.
Dokładnie 208 dni od ostatniego występu podczas turnieju ATP w holenderskim ’s-Hertogenbosch, Hurkacz stanął do gry z Alexandrem Zverevem. Niemiec to światowa czołówka i z pewnością przed spotkaniem to jemu dawano większe szanse na sukces. Hurkacz błyskawicznie jednak udowodnił, że nie ma zamiaru być tego dnia chłopcem do bicia.
Mecz Hurkacz – Zverev był również otwarciem rywalizacji Polska – Niemcy podczas United Cup 2026, starcia grupowego rozgrywanego w Sydney. Hurkacz zupełnie tak, jakby właściwie nie miał żadnej dłuższej przerwy, od początku imponował świetnym serwisem, ale też pewnością swoich zagrań. Niektóre, trzeba przyznać, wywoływały głośny aplauz na trybunach. Zverev właściwie nie miał pomysłu, jak zatrzymać Polaka. A przede wszystkim, jak znaleźć sposób na przeciwnika, któremu tego dnia wychodziło praktycznie wszystko, czego się tylko dotknął.
Pierwszego seta Hurkacz zamknął w 37 minut wynikiem 6:3. W tej odsłonie Polak zanotował 13 asów serwisowych. W drugiej partii Zverev nacisnął, w dwóch początkowych gemach Hurkacz musiał wychodzić m.in. ze stanu 30:40 przy 1:2 na niekorzyść. Ale break point został obroniony, a dodatkowo poprawiony... przełamaniem na 4:3 i ostatecznym doprowadzeniem do 6:4 w drugim secie i 2:0 w całym starciu. Wrocławianin zdobył tym samym pierwszy punkt dla reprezentacji Polski, otwierając drogę do zwycięstwa nad Niemcami.
Dodajmy, że Hurkacz do meczu przystępował jako tenisista w rankingu światowym z numerem 73. Ograł za to zawodnika, który jest... trzecią rakietą zestawienia ATP.
W drugim singlowym meczu dnia Iga Świątek zagra z Evą Lys. Jeśli polska mistrzyni zwycięży, zapewni zwycięstwo w całym meczu nad Niemcami przed ostatnim starciem w mikście.
Reprezentacja Polski w United Cup. Historia całkiem pozytywna!
Warto przypomnieć, że United Cup zastąpiło ATP Cup, które było rozgrywane w latach 2020-22. Wcześniej rozgrywki były znane jako Puchar Hopmana. W przypadku tej ostatniej z rywalizacji Polska triumfowała w 2015 roku.
Polski zespół ograł duet z USA 2:1, a drużyny tworzyli: Agnieszka Radwańska i Jerzy Janowicz oraz Serena Williams i John Isner. W Pucharze Hopmana reprezentacja Polski (w składzie Agnieszka Radwańska i Grzegorz Panfil) była również w finale w edycji 2014, przegrywając z Francją (1:2).
Co do obecnego formatu, czyli United Cup, na trzy rozegrane edycje Polska była w finale dwukrotnie. W 2024 roku polski zespół przegrał 1:2 z Niemcami, a w ubiegłorocznej odsłonie (2025) lepszy okazał się team USA (0:2 na niekorzyść Polski).
W obu przypadkach drużynę po stronie polskiej tworzyli duet Iga Świątek – Hubert Hurkacz, zarówno w wydaniu singlowym, jak i deblowym.
Czytaj też:
Kamil Semeniuk bohaterem we Włoszech. Piękny gest dla młodych siatkarzyCzytaj też:
Kibice wydali wyrok na kadrę polskich skoczków. Zaskakujące wyniki sondażu!
