Cena za nową koszulkę reprezentacji Polski zwala z nóg! „Nie stać mnie”

Cena za nową koszulkę reprezentacji Polski zwala z nóg! „Nie stać mnie”

Robert Lewandowski
Robert Lewandowski Źródło: Newspix.pl / Lukasz Grochala / Cyfrasport
W poniedziałek (tj. 23 marca) swoją premierę miała nowa koszulka piłkarskiej reprezentacji Polski. Kibice drużyny narodowej narzekają na ceny za trykot zespołu.

Warto przypomnieć, że podczas listopadowego (2025) losowania strefy barażowej UEFA Polska trafiła do drugiej „czwórki” wśród losowanych zespołów. Kwartet stanowią dwa półfinały: Ukraina (z koszyka 1) – Szwecja (4) oraz Polska (2) – Albania (3).

Polacy półfinał baraży z Albańczykami zagrają u siebie, w czwartek 26 marca (g. 20:45), na PGE Narodowym w Warszawie.

Finał to już rywalizacja na terenie przeciwnika, albo z Ukrainą (w Walencji), albo ze Szwecją (Sztokholm). Mecz bezpośrednio o awans na mundial odbędzie się 31 marca.

Premiera koszulki piłkarskiej reprezentacji Polski. Cena wzbudza kontrowersje

Właśnie w czwartkowym meczu przeciwko Albanii gospodarze zadebiutują w nowych trykotach, specjalnie przygotowanych przez Nike na sezon 2026. Premiera nastąpiła w poniedziałkowe (tj. 23 marca) przedpołudnie.

Opinie? Jak to najczęściej bywa w takich przypadkach, sporo jest narzekania na cenę za koszulkę reprezentacji. Wersja meczowa, czyli najdroższa, to wydatek rzędu 689,99 zł za sztukę – zarówno w wersji domowej, jak i wyjazdowej. W przypadku chęci posiadania własnego nadruku trzeba dołożyć jeszcze kolejne 99,99 zł.

Są też tańsze wersje, czyli tzw. stadium (469,99 i 369,99 wersja junior) oraz top (279,99). Pełna rozpiętość cenowa jest dostępna na dedykowanej stronie internetowej Oficjalnego Sklepu Kibica Reprezentacji Polski.

twitter

– Nie stać mnie – napisał Aleksander Twardowski na platformie X.

Internauci narzekają również na pomysł ze strony Nike, który wypada blado w przypadku zderzenia np. z trykotami Adidasa. Pojawiają się również nawiązania do dawnych czasów i koszulek, które miały wcześniej piłkarskiej reprezentacje Polski.

MŚ 2026: Polska specjalistą od baraży. Dobra seria kadry Urbana

W ostatnich latach polscy piłkarze są specjalistami w grze o bilety na duże turnieje, rywalizując poprzez tzw. drugą, barażową szansę. Ta seria zaczęła się od poprzedniego mundialu, który był rozgrywany w Katarze (2022).

Po wykluczeniu z rywalizacji Rosjan, na których trafił polski zespół – ze względu na bestialski atak na Ukrainę – Polska zagrała od razu w finale ze Szwedami. W Chorzowie, po golach Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego – skończyło się na stosunkowo pewnym zwycięstwie 2:0. To był też duży sukces ówczesnego selekcjonera Czesława Michniewicza. Polak został ściągnięty awaryjnie po burzliwym rozstaniu na linii PZPN – Portugalczyk Paulo Sousa.

Dwa lata później podobna historia spotkała zespół dowodzony przez Michała Probierza. Paradoksalnie, wówczas do Polak „sprzątał” po Portugalczyku, kiedy to fatalną kadencję w Polsce zaliczył Fernando Santos. Probierz zdołał doprowadzić zespół do strefy barażowej o Euro 2024. Polacy musieli już jednak przebrnąć przed dwie przeszkody. Zaczęło się od wysokiego zwycięstwa na PGE Narodowym z Estonią (5:1) w półfinale. W barażowym finale Polska po serii rzutów karnych (0:0 w regulaminowym czasie i dogrywce) ograła w Cardiff Walię. Bohaterem spotkania został wówczas bramkarz Wojciech Szczęsny, broniący decydującą „jedenastkę” na korzyść Polaków.

Trzeci raz z rzędu baraże Polacy zaliczą już pod koniec marca b.r. Tym razem trener Jan Urban przejął drużynę w trakcie eliminacji po nieudanej kampanii Probierza.

Warto dodać, że zespół trenera Urbana ma na swoim koncie naprawdę dobrą serię. W drugiej połowie 2025 roku, odkąd były zasłużony reprezentant, uczestnik mundialu (1986), prowadzi drużynę, reprezentacja Polski nie przegrała meczu.

We wrześniu remis z Holandią w Rotterdamie (1:1) i zwycięstwo z Finlandią (3:1) w Chorzowie. W październiku wygrana w towarzyskim meczu z Nową Zelandią (1:0), uczestnikiem MŚ 2026 – ponownie na Superauto.pl Stadionie Śląskim – oraz eliminacyjne zwycięstwo z Litwą (2:0) w Kownie. I ostatnie okienko reprezentacyjne, czyli listopadowy remis na PGE Narodowym z Holendrami (1:1) oraz nieco wymęczone, wyjazdowe zwycięstwo nad dużo niżej notowaną Maltą (3:2).

Czytaj też:
Karol Nawrocki na cenzurowanym u kibiców. Obraźliwe transparenty ws. prezydenta
Czytaj też:
Oto bohaterka reprezentacji Polski! Rekord i uśmiech, który zna cały świat

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / X / @LaczyNasPilka