Małecki na wylocie z Wisły, bo... nie przyszedł na wigilię?

Małecki na wylocie z Wisły, bo... nie przyszedł na wigilię?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Patryk Małecki (fot. MICHAL STANCZYK / CYFRASPORT / newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Konflikt Patryka Małeckiego z Wisłą Kraków narasta. Piłkarz nie pojawił się na klubowej wigilii, na której był nawet właściciel zespołu Bogusław Cupiał. Dni polskiego zawodnika w zespole "Białej Gwiazdy" są już policzone - podaje Sport.pl.
Małecki w tym sezonie jest tylko rezerwowym u Franciszka Smudy, z którym nigdy nie było mu po drodze. Smuda jako selekcjoner nie powoływał Małeckiego do kadry, teraz też daje mu grać tylko w końcówkach spotkań.

- Nie ukrywam, że chcę odejść. Mam kilka propozycji z polski i zagranicy, jednak ta zagraniczna jest bardzo ciekawa, w przyszłym tygodniu powinno się coś wyjaśnić - mówił Małecki o swojej sytuacji w klubie.

Teraz Małecki postawił kolejny krok w swojej wojnie z Wisłą. Wcześniej podpadał kibicom i trenerowi Smudzie, teraz nie zjawił się na klubowej wigilii, na którą przyszedł nawet Bogusław Cupiał. Właściciel klubu nie poświęca zbyt wiele czasu piłkarzom i na pewno zapamięta zachowanie Małeckiego, który jako jedyny piłkarz zignorował obecność Cupiała.

- Byli wszyscy tylko nie on, bo olał sprawę. Nikomu nie pozwolę na takie zachowanie. To ci koledzy z zespołu mu przeszkadzają? Ci chłopcy, którzy z Pogonią orali od pierwszej do ostatniej minuty? - skomentował sytuację Smuda.

Kontrakt Małeckiego z Wisłą wygasa wraz z końcem sezonu. Klub będzie chciał jednak wytransferować go jeszcze zimą.

pr, Sport.pl
 0

Czytaj także