Euro 2020: Niezbędnik kibica

Euro 2020: Niezbędnik kibica

Puchar mistrzostw Europy
Puchar mistrzostw Europy / Źródło: Shutterstock / M.Moira
Mistrzostwa Europy w piłce nożnej rozpoczynają się w piątek 11 czerwca i potrwają miesiąc. Turniej wyłoni najlepszą drużynę Starego Kontynentu, a o tytuł powalczą 24 zespoły. Wśród nich jest reprezentacja Polski, która rozegra spotkania ze Słowacją, Hiszpanią i Szwecją.

Euro 2020 to bez wątpienia najważniejsza piłkarska impreza sezonu. Czekają na nią nie tylko piłkarze, ale również kibice, którzy po miesiącach pandemicznej posuchy spragnieni są emocji na najwyższym poziomie. Te mają zapewnić reprezentacje, które od 11 czerwca do 11 lipca będą walczyły o tytuł najlepszej drużyny w Europie.

Tytułu mistrzowskiego będzie broniła Portugalia, która pięć lat temu pokonała Francję. Cristiano Ronaldo i spółka wprawdzie nie byli faworytami turnieju rozgrywanego w 2016 roku i nie grali najbardziej porywającej piłki, ale konsekwencja w defensywie i skuteczność w ofensywie przyniosła im upragnione trofeum.

24 drużyny w walce o 1/8 finału

Na drodze eliminacji wyłoniono 20 drużyn, które wezmą udział w fazie grupowej turnieju. Cztery kolejne zakwalifikowały się z czterech dywizji Ligi Narodów UEFA. Tak wyłonione 24 ekipy podzielono na sześć grup. Z nich reprezentacje z pierwszego i drugiego miejsca automatycznie awansują do 1/8 finału. Cztery ostatnie wolne miejsca będą z kolei czekały na zespoły, które zajmą w swoich grupach trzecie lokaty, z najwyższą liczbą punktów.

Faza grupowa mistrzostw Europy potrwa od 11 do 23 czerwca. Trzy dni później rozegrane zostaną pierwsze mecze 1/8 finału, a ostatnich ćwierćfinalistów poznamy 29 czerwca. Drużyny walczące o półfinał rozgrywek rozegrają swoje spotkania 2 i 3 lipca, z kolei na 6 i 7 lipca zaplanowano półfinały. Wielki finał odbędzie się 11 lipca i wyłoni najlepszą drużynę Starego Kontynentu. Warto przypomnieć, że podczas Euro – w przeciwieństwie do mundialu – nie ma meczu o trzecie miejsce.

Gospodarze Euro 2020

Początkowo planowano, że turniej zostanie rozegrany w 2020 roku w 12 miastach leżących na terenie 11 różnych państw. Imprezę przeniesiono ze względu na pandemię koronawirusa, a obostrzenia wprowadzane przez lokalne władze sprawiły, że zmianie uległa lista gospodarzy organizujących mistrzostwa.

Euro 2020 zostanie ostatecznie rozegrane w 11 miastach: Baku, Kopenhadze, Londynie, Monachium, Budapeszcie, Rzymie, Amsterdamie, Bukareszcie, Glasgow, Petersburgu i Sewilli. Grupowe spotkania reprezentacji Polski odbędą się w dwóch ostatnich z wymienionych lokalizacji.

Która gwiazda zaświeci najjaśniej?

Mistrzostwa Europy zostaną rozegrane po długim i wyczerpującym sezonie, co oznacza, że wielu zawodników będzie miało „w nogach” po kilkadziesiąt meczów. Nie musi to jednak oznaczać, że podczas turnieju nie zobaczymy spektakularnych akcji w wykonaniu najlepszych zawodników naszego kontynentu.

Na uwagę zasługują chociażby wicemistrzowie Europy, czyli Francuzi. Karim Benzema, Paul Pogba, Antoine Griezmann czy Kylian Mbappe będą stanowili o sile ofensywnej faworytów turnieju. Na uwagę zasługuje szczególnie gracz PSG, a dziennikarze już teraz upatrują w Mbappe faworyta do zdobycia korony króla strzelców.

Inne kadry również mogą poszczycić się gwiazdami światowego formatu. Polacy mają w swoich szeregach Roberta Lewandowskiego, tytułu z Portugalczykami będzie bronił Cristiano Ronaldo, a rywali Anglików będzie straszył bramkostrzelny Harry Kane. Na uwagę zasługują również Niemcy i Włosi, a wymieniając faworytów turnieju nie sposób nie wspomnieć o Hiszpanach, Belgach czy Chorwatach.

Powtórzyć wynik z Euro 2016

Podopieczni Paulo Sousy nie będą mieli łatwego zadania. W fazie grupowej mistrzostw czekają ich starcia ze Słowacją (14 czerwca), Hiszpanią (19 czerwca) i Szwecją (23 czerwca). Wśród kibiców utarło się powiedzenie, że to drugie spotkanie turnieju w wykonaniu Polaków jest zawsze „meczem o wszystko”. Tym razem to mecz otwarcia ze Słowacją może być tego typu starciem, a ewentualne trzy punkty otworzą przed Biało-Czerwonymi drogę do awansu z grupy.

Na poprzednim Euro reprezentanci Polski doszli aż do ćwierćfinału, ulegając późniejszym triumfatorom turnieju, czyli Portugalczykom. Tym razem taki wynik byłby brany w ciemno, tym bardziej, że na imprezie zabraknie Arkadiusza Milika i Krzysztofa Piątka. Awans do 1/8 finału wydaje się jednak realny, ale nie ma się co łudzić – Biało-Czerwoni nie są faworytami nie tylko do końcowego triumfu, ale również gry w ćwierćfinale.

Czytaj też:
UEFA wyjaśnia jak wymawiać polskie nazwiska. Na liście jest „Shfair-chock” i wiele innych

Artykuł został opublikowany w 23/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Źródło: WPROST.pl
-
 0

Czytaj także