Cztery czerwone kartki i szalona końcówka spotkania FC Porto z Atletico Madryt. Co za mecz!

Cztery czerwone kartki i szalona końcówka spotkania FC Porto z Atletico Madryt. Co za mecz!

Antoine Griezmann z Atletico Madryt
Antoine Griezmann z Atletico Madryt / Źródło: Newspix.pl / Zuma / Joaquin Corchero
FC Porto i Atletico Madryt walczyły o drugie miejsce w grupie B. Dosłownie, ponieważ w kluczowej fazie meczu Ligi Mistrzów stało się ono szalone i brutalne zarazem. Ostatecznie górą byli Rojiblancos.

Po zwariowanym spotkaniu Atletico Madryt dopięło swego. Dzięki triumfowi nad Smokami Los Colchoneros zajęli drugie miejsce w grupie B i wiosną zagrają w 1/8 Champions League.

Dużo zagrożeń, mało konkretów w pierwszej części starcia FC Porto z Atletico Madryt

Rojiblancos rozpoczęli spotkanie w sposób pechowy. Nie minął kwadrans, a już stracili zawodnika z powodu kontuzji. Kluczowego, ponieważ chodziło o Suareza, który musiał opuścić boisko przez uraz. Kilka minut później goście byli bardzo bliscy zdobycia bramki. W dryblingu Carrasco ośmieszył rywali, ale jego kolegom – Griezmannowi oraz Llorente – nie udało się zamknąć tej akcji po płaskim podaniu Belga.

Pod bramką Oblaka natomiast zakotłowało się w 32. minucie przy okazji strzału Diaza, który Słoweniec jeszcze obronił. Później desperacko swój zespół uratował jeden z defensorów Atletico, blokując dobitkę Taremiego. Innym razem Smoki były bliskie wyjścia na prowadzenie za sprawą… Lemara. Mało brakowało, a po jednym z rzutów rożnych Francuz interweniowałby tak pechowo, że pokonałby własnego golkipera.

Liga Mistrzów 2021/22. Antoine Griezmann bohaterem Atletico Madryt

Tuż po wznowieniu gry kolejne dwie doskonałe okazje zmarnował Taremi. Nieskuteczność napastnika szybko zemściła się na FC Porto. Kilka chwil później na prowadzenie wyszli Los Colchoneros, wykorzystując niefrasobliwość rywali przy rzucie rożnym. Po centrze Lemara futbolówka spadła idealnie pod nogi Griezmanna, który strzelił do pustej bramki. Potem bliski zdobycia drugiej bramki był Cunha. Brazylijczyk najpierw ośmieszył dwóch obrońców i przerzucił piłkę nad wychodzącym golkiperem. Defensorzy zdążyli ją jednak wybić i zablokować dwie dobitki Griezmanna oraz Koke.

Trzy czerwone kartki dla przedstawicieli obu zespołów

Mimo prowadzenia zawodnikowi Atletico puścił nerwy. Po wyjściu piłki na aut Carrasco wziął ją w ręce, a jeden z rywali mu ją wytrącił. W tej chwili Belg stracił panowanie nad sobą i uderzył Otavio pięścią w twarz, za co został wyrzucony z boiska. Po chwili doszło do jeszcze jednej awantury i tym razem czerwony kartonik obejrzał Wendell za uderzenie rywala łokciem. Arbiter nie oszczędził też wykłócającego się trenera FC Porto, czyli Sergio Conceicao. Z ławki trenerskiej usunięto także członka jego sztabu szkoleniowego.

W ostatnich minutach starcia Atletico zdobyło jeszcze dwie bramki. Kontry wykorzystali Correa i Griezmann. Porto odpowiedziało trafieniem z rzutu karnego, którego dostało w 95. minucie spotkania.

Czytaj też:
PSG rozgromiło Club Brugge. Dublety Lionela Messiego i Kyliana Mbappe

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także