Starcie Lecha Poznań z Karabachem Agdam w eliminacjach Ligi Mistrzów. Zwycięstwo mimo niewielu szans

Starcie Lecha Poznań z Karabachem Agdam w eliminacjach Ligi Mistrzów. Zwycięstwo mimo niewielu szans

Mikel Ishak po strzeleniu bramki Karabachowi Agdam
Mikel Ishak po strzeleniu bramki Karabachowi Agdam Źródło: Newspix.pl / FOT. PATRYK PINDRAL/ 400mm.pl
Kibice, którzy licznie przyszli na stadion Lecha Poznań przy ul. Bułgarskiej, by dopingować swój klub w eliminacjach Ligi Mistrzów, nie obejrzeli zbyt wielu akcji. Pomimo mniejszego posiadania piłki to mistrz Polski wygrał z mistrzem Azerbejdżanu.

Lech Poznań po siedmiu latach wrócił do gry w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Ostatnim razem, kiedy piłkarze Kolejorza próbowali swoich sił w sezonie 2015/16 na drodze Lechitów stanął szwajcarski FC Basel, który wyeliminował klub w 3. rundzie. We wtorek 5 lipca 2022 roku mistrz Polski zmierzył się z najtrudniejszym rywalem, na jakiego mógł trafić w tej fazie rozgrywek – Karabachem Agdam, który w ciągu ośmiu ostatnich sezonów sześciokrotnie grał w Lidze Europy oraz zaliczył występy w Lidze Mistrzów i Lidze Konferencji.

Z kolei Lech Poznań w sezonie 2020/21 awansował do fazy grupowej Ligi Europy. Kolejorz pokonał wówczas w eliminacjach Valmerię, Hammarby, Apollon Limassol i Charleroi, a w grupie z Benficą, Standardem Liege i Glasgow Rangers zajął czwarte miejsce.

Eliminacje Ligi Mistrzów. Minuta ciszy ku czci Janusza Kupcewicza

Mecz Lecha Poznań z Karabachem Agdam rozpoczął się od minuty ciszy ku czci zmarłego Janusza Kupcewicza, który w przeszłości grał m.in. w ekipie aktualnego mistrza Polski. Kiedy rozbrzmiał pierwszy gwizdek, Azerowie rzucili się do ataku. Na szczęście na posterunku byli dobrze ustawieni obrońcy i bramkarz poznańskiego klubu. W trzeciej minucie spotkania gospodarze przeprowadzili pierwszą akcję ofensywną. Mikel Ishak przytrzymał piłkę wybitą z obrony, którą zgrał do Skórasia. Ten pognał lewym skrzydłem, ale niestety zagrał niedokładnie.

Choć w pierwszym kwadransie posiadanie piłki było wyrównane (55 proc. do 45 proc. dla Karabachu), to jednak goście kreowali więcej akcji. W 12. minucie oskrzydlającą akcję przeprowadzili Zoubir i Jafargulijew. Ten pierwszy wyłożył piłkę Leandro Andrade, który próbował zamarkować strzał. Jednak piłka zaplątała mu się pod nogami, co ułatwiło interwencję zawodnikowi Lecha.

W 17. minucie Leandro Andrade znalazł niekrytego Richarda Almeidę przy krawędzi pola karnego. Ten posłał potężny strzał, który przeleciał wysoko ponad poprzeczką. Dwie minuty później Abdellah Zoubir otrzymał dokładne podanie w pole karne. Zawodnik Karabachu oddał obiecujący strzał, który mógł zaskoczyć Artura Rudko. Jednak piłka poleciała w sam środek bramki i bramkarz bez problemów powstrzymał atak świetną obroną. W 20. minucie show skradła sójka, która wylądowała na murawie. Do akcji musieli wkroczyć działacze Lecha Poznań, którzy z kartonem wbiegli na płytę boiska, by złapać nieproszonego „gościa”. W poskromieniu niesfornego ptaka pomogli Szarudin Magomedalijew i Mikel Ishak.

Mecz Lech Poznań – Karabach Agdam. Gol Ishaka na 1:0

Po wznowieniu gry, na pierwszą ciekawą akcję musieliśmy czekać do 25. minuty, kiedy obrońca Karabachu posłał długie podanie na napastnika, jednak na posterunku był bramkarz Lecha Poznań, który wybiegł poza pole karne i wybił piłkę główką na aut. W 35. minucie Richard Almeida został ukarany żółtą kartką, a gospodarzom podyktowano rzut wolny w prawym rogu pola karnego. Do piłki podszedł Joel Pereira, który za nisko dośrodkował.

W 40. minucie Lechici zaatakowali prawą stroną boiska. Velde podał w pola karne do Amarala, który odegrał do Joela Pereiry. Ten posłał płaskie, prostopadłe podanie między bramkarza a środkowego obrońcę Karabachu Agdam, które skrzętnie wykorzystał Mikel Ishak. Krótka weryfikacja VAR nie wskazała żadnych nieprawidłowości. Lech Poznań dowiózł do przerwy wynik 1:0.

Druga połowa starcia Lecha Poznań z Karabachem Agdam

Od początku drugiej połowy piłkarze Karabachu rzucili się do odrabiania strat. W 47. minucie Ibrahima Wadji zrobił sobie trochę miejsca w polu karnym i uderzył w prawy dolny róg. Jednak bramkarz Lecha Poznań nie dał się zaskoczyć i popisał się świetną interwencją.

W 65. minucie Lechici mieli doskonałą sytuację do podwyższenia prowadzenia. Akcję zapoczątkowali Ishak i Ba Loua, który chwilę wcześniej wszedł z ławki rezerwowych. Iworyjczyk zagrał do Filipa Szymczaka, który znalazł sobie trochę miejsca i posłał piłkę w środek bramki. Na jego nieszczęście bramkarz był bardzo dobrze ustawiony i odbił ją do boku. Futbolówka znalazła się pod nogami Michała Skórasia, który jednak nie zdecydował się na strzał i akcja spaliła na panewce.

Do 90. minuty piłkarze Karabachu Agdam bili głową w ścianę. Ostatecznie wynik tego spotkania się nie zmienił i Lech Poznań zatriumfował w pierwszym meczu kwalifikacji do Ligi Mistrzów UEFA. Rewanż odbędzie się 12 lipca w Azebejdżanie.

Czytaj też:
Lech Poznań „zemści się” za decyzję PZPN. Chodzi o mecz Superpucharu Polski

twittertwitter
Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także