Jednostronne widowisko w starciu Kataru z Ekwadorem. Dwie bramki w meczu otwarcia mundialu

Jednostronne widowisko w starciu Kataru z Ekwadorem. Dwie bramki w meczu otwarcia mundialu

Mecz Kataru z Ekwadorem
Mecz Kataru z Ekwadorem Źródło: PAP/EPA / Tolga Bozoglu
Mecz Kataru z Ekwadorem zainaugurował mistrzostwa świata, które potrwają do połowy grudnia. W pierwszym meczu mundialu nie zabrakło składnych akcji i bramek, chociaż widowisko było dość jednostronne.

Mecz Kataru z Ekwadorem zainaugurował piłkarskie mistrzostwa świata, które potrwają do 18 grudnia. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego w roli nieznacznego faworyta upatrywano drużynę z Ameryki Południowej, która zna smak gry na .

Gospodarze czempionatu z kolei debiutują na imprezie tej rangi, co nie oznaczało, że spisywano ich na straty. Już jednak początek meczu otwarcia pokazał, że Katarczycy mogą mieć problem z nawiązaniem wyrównanej rywalizacji w grupie.

Katar – Ekwador. Dwie bramki w pierwszej połowie

Katarczyczy krótko po rozpoczęciu spotkania zostali zepchnięci do defensywy, a Ekwadorczycy raz po raz nękali obrońców ekipy gospodarzy. To niemal przyniosło efekt w 3. minucie po tym, jak Al Sheeb popełnił błąd przy wyjściu do piłki centrowanej w pole karne, ta po chwilowym zamieszaniu trafiła na głowę Valencii, który wpakował ją głową do siatki. Po weryfikacji VAR trafienie anulowano, ponieważ jeden z podopiecznych Gustavo Alfaro znajdował się na pozycji spalonej.

Ekwadorczycy dopięli swego kilkanaście minut później. W 15. minucie Valencia dostał prostopadłe podanie, wpadł w szesnastkę i prostym zwodem minął Al Sheeba, który ratował się faulem na napastniku. Sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił sam poszkodowany.

Gospodarze czempionatu mieli wyraźny problem z konstruowaniem akcji i nawet po odzyskaniu futbolówki nie potrafili przenieść ciężaru gry na połowę rywali. Ekwador z kolei w pełni kontrolował wydarzenia na boisku i cierpliwie czekał na okazję do podwyższenia prowadzenia. Ta nadeszła w 31. minucie, kiedy to Caicedo pociągnął akcję swojej drużyny, odegrał do Preciado, a ten posłał centrę w pole karne. Do dośrodkowanej piłki najwyżej wyskoczył Valencia, który celną główką przy słupku podwyższył prowadzenie na 2:0. Ten wynik mimo prób drużyny z Ameryki Południowej nie uległ zmianie do końca pierwszej połowy.

Mistrzostwa świata. Katar bezradny w starciu z Ekwadorem

Druga połowa początkowo przebiegała pod znakiem ataków Katarczyków, którym jednak brakowało pomysłu na skonstruowanie składnej akcji. Gospodarze wprawdzie utrzymywali się przy piłce, jednak na połowie Ekwadoru dość szybko tracili futbolówkę.

Rywale z kolei cierpliwie czekali na okazję do wyprowadzenia kontry i w 56. minucie mieli okazję na podwyższenie wyniku. Piłkę przed szesnastką dostał Ibarra, który przełożył futbolówkę na prawą nogę i przymierzył na bramkę Al Sheeba, który jednak zdołał sparować uderzenie.

Kilka minut później składną akcję przeprowadzili gospodarze. Do piłki dogranej z lewego skrzydła doszedł Miguel, który uderzył głową obok bramki strzeżonej przez Galindeza. Kolejną groźną akcję Katarczycy przeprowadzili w 86. minucie, kiedy to do długiej piłki granej między defensorów doszedł Muntari i uderzył minimalnie nad poprzeczką. To był szczyt ofensywnych możliwości gospodarzy, a wynik spotkania nie uległ już zmianie. Ekwador wygrał 2:0 i jest w dobrej sytuacji przed kolejnymi meczami grupowymi, w których zagra z Holandią i Senegalem.

Czytaj też:
Oni powinni błyszczeć w Katarze. Jedenaście młodych gwiazd, które warto obserwować na mundialu
Czytaj też:
Doradca Czesława Michniewicza grzmi. Porównał mundial do eksperymentu na żywym organizmie

Źródło: WPROST.pl