Łukasz Piszczek zaprezentowany w nowym klubie. „Witamy w domu!”

Łukasz Piszczek zaprezentowany w nowym klubie. „Witamy w domu!”

Łukasz Piszczek
Łukasz Piszczek / Źródło: Newspix.pl / Marcin Bulanda / PressFocus
Łukasz Piszczek został nowym piłkarzem LKS-u Goczałkowice-Zdrój. O takim scenariuszu mówiło się od dawna, jednak dopiero 25 czerwca słowa przeszły w czyny. To wielkie wydarzenie zarówno dla samego zawodnika, jak i klubu.

Prawy obrońca ma już nową drużynę, czyli LKS Goczałkowice-Zdrój. Zawodnik wspiera ten klub od dawna w różnoraki sposób – na przykład wybudował dla niego akademię. Ostatnimi czasy, już po zakończeniu sezonu Bundesligi, Polak wrócił w rodzinne strony i pełnił rolę asystenta trenera Damiana Barona. W sezonie 2021/22 ma również pomóc zespołowi na boisku.

Łukasz Piszczek zaprezentowany w LKS-ie Goczałkowice-Zdrój

– Z przyjemnością ogłaszamy nasz pierwszy transfer na przyszły sezon! Po 14 latach spędzonych w Bundeslidze wraca tam, gdzie wszystko się zaczęło. Witamy w domu! Jak zawsze Łukasz będzie występował z numerem 26 – napisano na oficjalnych profilach LKS-u na temat dołączenia Piszczka do drużyny.

Były reprezentant Polski wraca więc do swojego pierwszego klubu. W barwach tego zespołu występował jeszcze za czasów juniorskich, aż przez 9 sezonów, czyli w latach 1992-2001. Następnie trafił do Gwarka Zabrze, skąd jako 19-latek wyjechał do Herthy Berlin. Wówczas był napastnikiem, ale największe sukcesy odnosił jako prawy obrońca w Borussii Dortmund. Na koncie ma dwa mistrzostwa Bundesligi, trzy puchary Niemiec, tyle samo Superpucharów Niemiec. Wystąpił też w finale Ligi Mistrzów, gdy BVB mierzyła się w nim z Bayernem Monachium w 2013 roku. Ogólnie rzecz biorąc, Piszczek ma na swoim koncie najwięcej występów w Champions League w historii tego klubu – aż 54 mecze.

Trudne pożegnanie Piszczek z Borussią Dortmund

Rozstanie z Borussią nie było łatwe dla Piszczka, o czym opowiadał na łamach „Przeglądu Sportowego”. – Pamiętam rozterki, czy dobrze zrobiłem. Na finiszu Bundesligi zamknięto nas na dziesięć dni w hotelu z obawy, żeby koronawirus nie zepsuł końcówki sezonu. Zagrałem z Bayerem, wróciłem do domu i pierwsze dni miałem słabe. Jakaś niepewność na pewno i żal, że kończy się coś, co robiłem przez dłuższy czas. Jeżeli przeszedłbym nad tym do porządku dziennego, to myślę, że byłoby coś nie tak ze mną. Ale jest inaczej. To okres zadumy, muszę to przetrawić – zwierzał się obrońca.

Teraz jednak Piszczek musi porzucić wszystkie sentymenty i skupić się na grze w nowym klubie. LKS Goczałkowice-Zdrój będzie rywalizował w III lidze, której rozgrywki rozpoczną się w sierpniu. Na tym samym poziomie rozgrywkowym występują też takie kluby jak Polonia Bytom, Ślęza Wrocław czy rezerwy Górnika Zabrze, Zagłębia Lubin i Miedzi Legnica.

twitterCzytaj też:
Domenech: Lewandowski to gigant, który nie urodził się w odpowiednim kraju

 0

Czytaj także