Raków Częstochowa zadebiutował w Europie. Wicemistrz Polski zremisował w el. do Ligi Konferencji

Raków Częstochowa zadebiutował w Europie. Wicemistrz Polski zremisował w el. do Ligi Konferencji

Mecz Rakowa Częstochowa z Suduvą
Mecz Rakowa Częstochowa z Suduvą / Źródło: Newspix.pl / Rafał Rusek/ PressFocus
Raków Częstochowa zremisował w swoim pierwszym meczu w europejskich pucharach. Wicemistrz Polski grał na wyjeździe z litewską Suduvą Mariampol i mimo dominacji, nie potrafił sforsować szczelnej defensywy rywali.

Polscy kibice nie mają powodów do narzekań, ponieważ w grze o europejskie puchary wciąż pozostają cztery drużyny z Ekstraklasy. Legia Warszawa wygrała pierwsze starcie drugiej rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzów, a zwycięstwo odnotował także Śląsk Wrocław, który walczy o awans do Ligi Konferencji Europy. W kwalifikacjach do tych samych rozgrywek występuje również Raków Częstochowa, który w czwartek 22 lipca rywalizował z Sudovą Mariampol.

Bez bramek do przerwy

Wicemistrz Polski swój pierwszy mecz drugiej rundy eliminacji rozegrał na wyjeździe. Mimo to podopieczni Marka Papszuna starali się dominować od początku spotkania i spychać litewską drużynę do defensywy. Raków wprawdzie często przejmował inicjatywę, ale miał problem ze sforsowaniem obrony rywali.

Pierwsza dobra okazja nadeszła w 11. minucie, kiedy to Lopez egzekwował rzut wolny po faulu na Cebuli. Hiszpan dobrze przymierzył, ale Giannikoglou zdołał końcami palców wybronić uderzenie. Bramkarz Sudovy kolejną przytomną interwencją popisał się kilka minut później, kiedy to z ostrego kąta uderzał w polu karnym Cebula. Do przerwy nie oglądaliśmy jednak bramek, a piłkarze schodzili do szatni przy wyniku 0:0.

Debiut na remis

Piłkarze Rakowa po zmianie stron od razu ruszyli do ataków. Podopieczni Papszuna szukali swoich szans po dośrodkowaniach, ale podobnie jak w pierwszej odsłonie gry, nie potrafili stworzyć klarownej sytuacji. W 47. minucie szansy w polu karnym szukał Arsenić, który przewrócił się po starciu z rywalem. Arbiter nie zdecydował się jednak na podyktowanie jedenastki.

Raków, który debiutował w rozgrywkach europejskich, często konstruował ataki pozycyjne. Wicemistrz Litwy szukał z kolei swoich sił w kontratakach, jednak obu drużynom brakowało jakości w ataku. Spotkanie nie porywało, a piłkarze często odnotowywali straty. Jedną z nielicznych dobrych akcji oglądaliśmy w 76. minucie, kiedy to Beneta zablokował strzał Lopeza z jedenastego metra.

Do końca spotkania obraz gry nie uległ zmianie. Raków próbował znaleźć lukę w defensywie rywali, ale bezskutecznie. Mecz zakończył się wynikiem 0:0, który w lepszej sytuacji przed rewanżem stawia graczy z Częstochowy. Drugie spotkanie obu drużyn zostanie rozegrane już 29 lipca w Bielsku-Białej.

Czytaj też:
Boruc rozgoryczony po meczu Legii z Florą. „Z takim zaangażowaniem nie pasujemy do Europy”

Źródło: WPROST.pl
+
 0

Czytaj także