Nie tylko Legia ucierpiała w Alkmaar. Policja ponownie użyła przemocy

Nie tylko Legia ucierpiała w Alkmaar. Policja ponownie użyła przemocy

Holenderska policja po meczu Legii Warszawa z AZ Alkmaar
Holenderska policja po meczu Legii Warszawa z AZ Alkmaar Źródło: Newspix.pl / Sipausa
Holenderskie media poinformowały o kolejnych interwencjach policji w Alkmaar, do których doszło przed meczem z tamtejszego AZ z Aston Villą. Funkcjonariusze zatrzymali aż 52 osoby, m.in. za ich znieważanie. Fani zostali siłą wyciągnięci z pociągu.

O sprawie poinformował holenderski dziennik internetowy „Noordhollands Dagsblad”. Przed spotkaniem AZ Alkmaar z Aston Villą doszło do co najmniej trzech interwencji tamtejszych funkcjonariuszy policji. Do pierwszego doszło ok. godz. 17:15, a zatrzymany został jeden z angielskich kibiców, który posiadał nóż. Został on skonfiskowany, a samego posiadacza aresztowano. Następnie policjanci dokonali zatrzymania kolejnych osób.

Policja w Alkmaar siłą wyciągnęła kibiców z pociągu

Najpoważniejsze zatrzymanie miało miejsce jeszcze na dworcu w Alkmaar, kiedy policjanci dokonali kontroli grupy kibiców w celu sprawdzenia, czy posiadają bilety na mecz. To wtedy okazało się, że jeden z kibiców miał przy sobie nóż i doszło do zamieszania, w wyniku którego funkcjonariusze dokonali zatrzymania aż 50 fanów Aston Villi. Według doniesień holenderskich mediów policjanci siłą wyciągnęli kibiców pojedynczo ze stojącego na peronie pociągu.

Tylko jeden z nich miał broń, ale motywem aresztowania było zakłócanie porządku publicznego. Ponadto wielu z nich miało stawiać opór, dlatego funkcjonariusze zastosowali wobec fanów przemoc poprzez m.in. stosowanie gazu pieprzowego. Nóż nie był jedyną nielegalną rzeczą, którą odnaleziono u kibiców. Przy innym znaleziono narkotyki, ale wielu miało również posiadać kominiarki. Warto dodać, że żadna z zatrzymanych 50 osób nie miała przy sobie biletu na spotkanie AZ Alkmaar – Aston Villa.

To kolejny taki incydent z udziałem policji w Alkmaar. Najgłośniejszą akcją w ich wykonaniu była ta, do której doszło po meczu tamtejszej drużyny z Legią Warszawa, kiedy policjanci zaatakowali piłkarzy Wojskowych, udających się do autokaru. Zatrzymani zostali Josue i Radovan Pankov. W zamieszaniu ucierpiał wówczas również prezes Legionistów Dariusz Mioduski, wobec którego wystosowano przemoc.

Czytaj też:
Znakomite wieści po meczach Rakowa i Legii. Polska piłka z ważnym awansem
Czytaj też:
Legia Warszawa przerwała serię porażek! Cenne zwycięstwo nad Zrinjskim

Opracował:
Źródło: Noordhollands Dagsblad