Gwiazda na wylocie z Lecha Poznań. Kolejorz czeka na dobrą ofertę

Gwiazda na wylocie z Lecha Poznań. Kolejorz czeka na dobrą ofertę

Joao Amaral (z prawej)
Joao Amaral (z prawej)Źródło:Newspix.pl / Patryk Pindral/400mm.pl
Wszystko wskazuje na to, że jeszcze tego lata Joao Amaral opuści drużynę Lecha Poznań. Portugalczyk nie znajduje się w planach trenera Kolejorza na sezon 2023/24, więc klub czeka jedynie na atrakcyjną ofertę.

Takiego scenariusza można było się spodziewać od dawna – Joao Amaral opuści drużynę Lecha Poznań jeszcze tegorocznym letnim okienku transferowym. Portugalczyk nie cieszy się zaufaniem obecnego szkoleniowca Kolejorza, w związku z czym on marnuje czas przy Bułgarskiej, a klub traci pieniądze na opłacanie pensji nieprzydatnego zawodnika. Jest tylko jeden haczyk.

Joao Amaral odejdzie z Lecha Poznań

Nie jest natomiast tajemnicą, iż ofensywny pomocnik od dawna nosi się z zamiarem opuszczenia wielkopolskiej ekipy. Cały miniony rok spędził jako rezerwowy, który w dodatku nie dostaje zbyt wielu okazji na grę. Uzbierał zaledwie 769 minut w lidze rozłożone na 21 występów, co doskonale obrazuje, jak marginalną funkcję pełnił w drużynie Johna van den Broma.

Zdaje się, że w obecnym sezonie pozycjach Amarala w lechickiej hierarchii uległaby jeszcze większemu pogorszeniu. Coraz lepiej prezentuje się bowiem Filip Marchwiński, więc przy jego dobrej formie i obecności Afonso Sousy w składzie, dla Portugalczyka zrobiłoby się już za ciasno.

Klub czeka na odpowiednią ofertę za Joao Amarala

Pytanie, kto zostanie nowym pracodawcą ofensywnego pomocnika? Jakiś czas temu w sieci pojawiła się informacja, że Maciej Skorża chętnie widziałby tego piłkarza w zespole, który obecnie prowadzi – Urawie Red Diamonds. To właśnie za jego kadencji Portugalczyk prezentował się najlepiej w całej swojej nierównej przygodzie z Lechem. Japończycy mieli nawet złożyć zawodnikowi propozycję co do warunków kontraktu, ale porozumienia z Kolejorzem jeszcze nie ma i na razie nic więcej nie wiadomo w tym temacie.

Zainteresowanie usługami 32-latka jest jednak spore. W artykule opublikowanym w „Gazecie Wyborczej” czytamy, że Amarala widziałyby u siebie także kluby z Grecji, Cypru, Azerbejdżanu czy nawet Arabii Saudyjskiej. Konkretów jednak brak, ponieważ Lech jest w dobrej pozycji negocjacyjnej. Kontrakt piłkarza obowiązuje jeszcze przez rok, a do tego Kolejorz nie musi desperacko sprzedawać, bo finansowo ma się świetnie. W związku z tym w Poznaniu aktualnie trwa oczekiwanie na wystarczająco dobrą ofertę. Jeśli takowa się pojawi, Amaral na pewno odejdzie jeszcze przed końcem sierpnia.

Czytaj też:
Ivi Lopez wraca do zdrowia po kontuzji. Gwiazdor zdradził termin powrotu do gry
Czytaj też:
Sebastian Kowalczyk bohaterem dużego transferu. Polak obrał ciekawy kierunek

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / Gazeta Wyborcza