Dwóch Polaków coraz bliżej tytułu mistrzowskiego. Kolejny fantastyczny mecz w wykonaniu Napoli

Dwóch Polaków coraz bliżej tytułu mistrzowskiego. Kolejny fantastyczny mecz w wykonaniu Napoli

Viktor Osimhen
Viktor Osimhen Źródło: PAP/EPA / SERENA CAMPANINI
Napoli Piotra Zielińskiego i Bartosza Bereszyńskiego pewnym krokiem zmierza po mistrzostwo Włoch. By tego dokonać, trzeba przede wszystkim punktować z niżej notowanymi rywalami. Urwać punkty ekipie spod Wezuwiusza próbowało Sassuolo, które potrafiło już w tym sezonie wygrywać z Milanem czy Atalantą.

W piątek 17 lutego lider Serie A – Napoli zainaugurował 23. kolejkę ligi włoskiej. Rywalami podopiecznych Luciano Spalettiego było Sassuolo, które do tej pory zajmowało 15. w tabeli z dorobkiem 24 punktów.

Sassuolo – Napoli. Fantastyczny Gruzin otworzył wynik tego spotkania

Od pierwszej minuty Napoli przeważało w tym meczu, ale co jakiś czas zawodnicy Sassuolo wychodzili z kontratakiem, którym próbowali zaskoczyć podopiecznych Luciano Spalettiego. Jednak z tych akcji nic nie wychodziło, m.in. przez to, że w szeregach Neroverdich brakowało ich wielkiej gwiazdy – Domenico Berrardiego, który mimo kontuzji mięśnia siedział na ławce rezerwowych.

Jak można było się spodziewać, pierwsi piłkę w siatce umieścili liderzy Serie A, którzy przed tym mecze mieli 15 punktów przewagi nad drugim Interem Mediolan. W 16. minucie wynik otworzył Chwicza Kwaracchelia, który przejął piłkę na połowie boiska i minął kilku przeciwników, by oddać świetny strzał z krawędzi pola karnego. Futbolówka poszybowała w lewy dolny róg bramki Andrei Consigliego, który w tej sytuacji był bez szans.

Szczęście Napoli i fenomenalny Osimhen

Po parunastu sekundach piłkarze Sassuolo byli bliscy odpowiedzi na to trafienie Chwiczy Kwaracchelii'ego. Armand Lauriente przejął długie podanie na prawym skrzydle, okiwał Giovanniego Di Lorenzo i oddał strzał na bramkę Alexa Mereta.

Bramkarz był bezradny i nawet nie rzucił się do futbolówki. Jednak by osiągać sukcesy, czasem potrzebne jest szczęście, które w tym przypadku dopisało podopiecznym Luciano Spalettiego i piłka trafiła tylko w lewy słupek. Odbita futbolówka wyleciała na środek pola karnego, gdzie została przejęta przez defensorów i wybita.

Drugie trafienie w 32. minucie dołożył równie fenomenalny Victor Osimhen, który dołożył kolejne trafienie w tym sezonie. Nigeryjczyka obsłużył Amir Rrahmani. W 40. minucie Sassuolo zdobyło gola kontaktowego, ale po chwili zainterweniował VAR, który dopatrzył się spalonego jednego z ofensywnych graczy Neroverdich. Gol został anulowany, a do gwizdka kończącego pierwszą połowę nie oglądaliśmy już więcej goli.

Serie A: Napoli dowiozło zwycięstwo do końca

Po przerwie obraz gry się nie zmienił – Napoli kreowało sytuacje i szukało kolejnych goli, a Sassuolo szukało swoich okazji z kontrataku. Wraz z upływem czasu piłkarze z ekipy spod Wezuwiusza coraz częściej dochodzili do akcji bramkowych. Jedną z nich miał Viktor Osimhen w 52. minucie. Nigeryjczyk dostał prostopadłe podanie z głębi pola i strzelił z całych sił na bramkę Consigliego. Tym razem bramkarz nie dał się pokonać i wybił piłkę na rzut rożny.

Bartosz Bereszyński spędził cały mecz na ławce rezerwowych, a Piotr Zieliński wszedł w 58. minucie za Matteo Politano. 10 minut później Polak obejrzał żółtą kartkę za faul przed polem karnym. Rzut wolny na gola próbował zamienić Bajrami, ale uderzył wysoko nad poprzeczką. W doliczonym czasie gry Gio Simeone strzelił bramkę na 3:0, ale po interwencji VAR ta bramka została anulowana.

Czytaj też:
Wszystkie drogi prowadzą z Neapolu. Piotr Zieliński bliżej niż dalej transferu
Czytaj też:
Nicola Zalewski zabrał głos ws. konfliktu z Piotrem Zielińskim. Tak to wszystko wyjaśnił

Źródło: WPROST.pl